USTC właśnie wydrukował wybicie, które nie miało prawa się wydarzyć na "martwym rynku."
Cena wzrosła z 0.0067 do 0.0111 w ciągu kilku godzin, z wolumenem eksplodującym — nie było to powolne wspinanie się, a pionowy ruch napędzany agresywnymi ofertami.
To jest zachowanie rynku, który spędził tygodnie w zastoju pod oporem, czekając na jeden impuls.
Dziś wieczorem go otrzymał.
Trend zmienił się na byczy na momentum, średnie kroczące ułożone, a kupujący na dipie w końcu się obudzili.
Jeśli cena utrzyma się powyżej 0.0098, kontynuacja jest podstawowym przypadkiem — nie marzeniem.
Tak wygląda wczesna rotacja.

