W ciągu ostatnich dwóch lat widoczny jest wyraźny trend: wokół BTC pojawia się coraz więcej projektów DeFi, takich jak ponowne stakowanie, agregacja zysków, syntetyczne aktywa – aż mdli od różnorodności. Dla przeciętnych użytkowników rzeczywistym problemem jest to, że - nie mam siły, aby badać szczegóły każdego protokołu, ale nie chcę bezczynnie patrzeć, jak inni zyskują na BTC. W tym momencie protokół, który potrafi zapakować różne możliwości w „indeks zysków”, staje się bardzo atrakcyjny, a Lorenzo w pewnym sensie kieruje się w tym kierunku.
Jego metoda nie polega na prostym mieszaniu wszystkich strategii w jednym zbiorze, lecz na podejściu do wyboru instrumentów z myślą o "zarządzaniu portfelem": które strategie mają niską korelację i mogą częściowo zneutralizować wahania; które strategie, mimo wysokich zysków, mają zbyt duże ryzyko końcowe i nadają się tylko na bardzo małą część całego zbioru; które natomiast nadają się do tymczasowego zwiększenia wagi w określonych warunkach rynkowych, podczas gdy w pozostałym czasie powinny być utrzymywane na niskim poziomie. Te rzeczy brzmią bardzo ilościowo, ale w rzeczywistości nie różnią się zasadniczo od logiki tradycyjnego zarządzania funduszami, tylko zostały przeniesione na łańcuch, stosując inteligentne kontrakty i przejrzyste pozycje do realizacji. To doświadczenie różni się całkowicie od mojego wcześniejszego „ręcznego” tworzenia portfeli.
W przeszłości albo zbyt chciwie wchodziło się do jednego, wydającego się wyjątkowo atrakcyjnego pulpitu BTC, a gdy strategia się zawiodła, cała pozycja traciła wartość; albo za bardzo rozpraszało się się, rozkładając na dziesiątki małych pozycji rozproszonych po różnych protokołach, co prowadziło do absurdalnie wysokich kosztów transakcyjnych i zarządzania. Teraz sposób działania Lorenzo przypomina zakup koszyka wcześniej przesortowanych strategii zyskowych z BTC – wystarczy codziennie śledzić kilka kluczowych wskaźników: ogólną wydajność pulpitu, poziom ryzyka i ruch kapitału, bez konieczności śledzenia krótkoterminowych wahania poszczególnych podstrategii. Choć można powiedzieć, że przypomina to indeks, to nie oznacza, że nie ma żadnego ryzyka.
Po prostu w porównaniu do zakładania na jednym, wysokoriskowym protokole, Lorenzo dzięki zróżnicowaniu i odpowiedniemu projektowaniu redukuje część ryzyka idiosynkratycznego. Tutaj rola $BANK staje się szczególnie interesująca: nie jest już tylko „tokenem wydanym przez projekt”, ale powiązana z wykorzystaniem i oczekiwaniami wobec całej struktury strategii zyskowej. Im więcej kapitału wybiera Lorenzo jako wejście do ekspozycji na zyski z BTC, tym naturalniej rozwijają się różne mechanizmy związane z governancją, dystrybucją zysków i rezygnacją. Co do głównych trendów – niezależnie od tego, czy śledzisz AI, RWA czy Meme – na końcu okazuje się, że Bitcoin nadal jest najtwardszym fundamentem tego rynku.
Zamiast za każdym razem od nowa śledzić nowe koncepcje, lepiej zintegrować możliwości wynikające z różnych narracji wokół głównej linii BTC, tworząc bardziej stabilną, długoterminową pozycję. Zaletą Lorenzo jest to, że stoi na głównej linii BTC i dzięki myśleniu kombinacyjnemu znacznie zmniejsza ryzyko upadku jednego punktu. Dla tych, którzy zmęczyli się pościgiem za każdym krótkoterminowym hitem 24-godzinnym, taki produkt zasługuje na cierpliwe traktowanie. @Lorenzo Protocol #LorenzoPro $BANK

