Chciałbym spojrzeć na to z nieco szerszej perspektywy, używając prostego porównania do nieruchomości, aby omówić, co tak naprawdę zmienił Lorenzo Protocol.

Przez ostatnie kilkanaście lat etykietowaliśmy Bitcoin jako „cyfrowe złoto”. To porównanie okazało się bardzo udane, ponieważ ugruntowało pozycję Bitcoina jako „przechowalni wartości”. Jakie są cechy złota? Jest rzadkie, ma stabilne właściwości chemiczne, ale ma też jeden śmiertelny defekt – samo nie generuje przepływu gotówki. Kupujesz sztabkę złota, wkładasz ją do sejfu, a po dziesięciu latach, gdy ją otworzysz, nadal będzie to sztabka złota, nie wyrośnie z niej mała sztabka złota.

Ale wraz z pojawieniem się infrastruktury takiej jak Babylon i Lorenzo Protocol, właściwości Bitcoina przechodzą jakościowy skok: zmienia się on z "złota" w "rzadką nieruchomość w centrum miasta".

Wyobraź sobie, że masz działkę w centrum Manhattanu lub Szanghaju (BTC). Wcześniej, ograniczony przez technologię (politykę), mogłeś tylko ogrodzić tę ziemię i czekać na wzrost jej wartości. To oczywiście też nie jest złe, w końcu lokalizacja jest dobra. Ale dla kapitału to w rzeczywistości ogromne marnotrawstwo.

Rola, jaką odgrywa Lorenzo Protocol, to rola najwyższej klasy dewelopera nieruchomości, który trzyma w ręku plany i ekipę budowlaną.

Mówi ci: nie pozwól, aby twoja działka zarosła chwastami. Oddaj mi ziemię (staking), a ja pomogę ci zbudować na tej podstawie wieżowiec (stBTC), a następnie wynajmę pokoje w tych budynkach firmom potrzebującym biur.

W tym momencie twój model zysków całkowicie się zmienił. Kiedyś mogłeś zarabiać tylko na "wzroście wartości ziemi", teraz możesz zarabiać na nieprzerwanym "czynszu".

To nie jest tylko dodatkowy dochód, to bezpośrednio zmienia logikę wyceny Bitcoina. W finansach, aktywo, które generuje przepływy pieniężne, ma wartość znacznie wyższą niż zwykły towar. To tak, jakby firma sprzedająca tylko działki różniła się od firmy posiadającej dojrzałe nieruchomości komercyjne, które generują czynsz; rynki kapitałowe wyceniają je zupełnie inaczej.

To, co sprawia, że Lorenzo wydaje mi się wiarygodne, to fakt, że nie tylko pomaga ci "budować wieżowce", ale także radzi sobie z najtrudniejszymi aspektami "zarządzania nieruchomościami".

Wiesz, co jest największym strachem w nieruchomościach? Strach przed niewiarygodnymi najemcami (węzły działające w złej wierze), strach przed niedokończonymi budynkami (awarie technologiczne). Lorenzo poprzez swój mechanizm ponownego stakowania płynności zintegrował ten skomplikowany proces wynajmu w standardowy produkt finansowy. Nie musisz negocjować z najemcami, ani osobiście naprawiać rur, wystarczy, że będziesz posiadać certyfikat stBTC, a automatycznie otrzymasz swoją część czynszu.

Idąc dalej, model podwójnego tokena Lorenzo wprowadza nawet sposób na inwestowanie w fundusze powiernicze nieruchomości.

Jeśli pilnie potrzebujesz pieniędzy, ale nie chcesz sprzedawać ziemi, możesz spakować przyszłe prawa do czynszu (YAT) i sprzedać je. W tradycyjnych nieruchomościach to bardzo zaawansowana operacja finansowa, a teraz Lorenzo przekształca to w coś, co każdy może wykonać jednym kliknięciem myszy.

Dlatego, kiedy znów mówimy o Lorenzo, nie traktujmy go tylko jako projektu DeFi. W rzeczywistości jest on motorem ulepszania atrybutów aktywów Bitcoina. Przemienia posiadaczy Bitcoina z prostych "gromadzących monety" w "cyfrowych wynajmujących".

Ta zmiana jest nieodwracalna. Gdy tylko ludzie przyzwyczają się do tego, że Bitcoin w ich rękach może generować "czynsz" co miesiąc, nikt nie będzie chciał go po prostu zamykać w zimnym portfelu i czekać. W tej nowej erze, kto potrafi zapewnić najstabilniejszy dom, kto przyciągnie najlepszych najemców, ten jest zwycięzcą. A Lorenzo, jak na razie, wydaje się być deweloperem o najlepszej jakości budowy i najlepszej obsłudze nieruchomości.

@Lorenzo Protocol $BANK #LorenzoProtocol