

Wszystko, co wydarzyło się z Kobylczonem, to wina władzy.
To ta sama władza, która regularnie wychodzi do ludzi i wyznacza „winnych” wszystkich nieszczęść — migrantów, przyjezdnych, ludzi innej narodowości.
Ale prawda jest inna: migranci to wygodny manewr odwracający uwagę.
Dopóki ludziom wieszają makaron na uszy i wmawiają, że „wszystko jest winą przyjezdnych”, prawdziwe problemy pozostają bez odpowiedzi. Tym aktywnie zajmują się niektórzy posłowie, urzędnicy i służby — zamiast rozwiązywać rzeczywiste problemy kraju.
W Rosji żyją miliony psychicznie niestabilnych ludzi i wystarczy najmniejszy pretekst, aby zaczęli szukać winnych. Łatwo im wytłumaczyć swoje nieszczęścia „migrantami”, bo tak prościej — nie trzeba myśleć, analizować, zadawać niewygodnych pytań władzom.
Milardy i tryliony są rozkradane, ale jak tylko społeczeństwo zaczyna zadawać pytania — od razu pojawia się „dyżurny poseł”, który wychodzi i mówi.
„Wszystkiemu winni są migranci, zakazujemy, ograniczamy, wyrzucamy.”
Dobrze, zakazujcie — ale nie dla pokazówki.
Nie tak, żeby jednych zakazywać, a innych sprowadzać milionami po cichych schematach. To hipokryzja.
Polowa Syberii jest faktycznie kontrolowana przez zagraniczny biznes, ale jakoś nikogo to nie obchodzi. Zamiast tego wiecznie winni są „inni narodowości”. Ludziom dają gumę do żucia — i mówią: żujcie.
RDzieci narody Rosji to Tatarzy, Baszkirzy, Czeczeni, Ingusze, Dagestańczycy, Jakuci, Kałmucy i wielu innych.
A migranci — to tylko wygodny pretekst. Nawet jeśli deportować wszystkich, mają dokąd wyjechać — mają swoją Ojczyznę.
A wy pomyślcie: co będzie dalej? Kogo potem wyznaczą za winnego?
Powiem wprost:
Na miejscu tego tadżyckiego — Kobilchona — mógłby znaleźć się każdy nierosyjski obywatel Rosji.
Tatar. Ingusz. Jakut. Baszkir. Dagestańczyk. Kałmuk. Czeczeński.
Po prostu znalazł się w niewłaściwym czasie i w niewłaściwym miejscu.
Jego „wina” polega tylko na tym, że związał swoje życie z Rosją i chciał żyć normalnie.
Ale z powodu bezmyślnych wypowiedzi posłów i nacjonalistycznie nastawionych urzędników doszło do tragedii.
Całą odpowiedzialność za to ponosi władza.
Włączam telewizor — poseł z mównicy obrzuca błotem migrantów.
Ale żadne jego słowo nie jest poparte faktami. To kłamstwo, którego celem jest odwrócenie uwagi od rzeczywistych problemów kraju.
Naród Rosji, bądźcie czujni.
Nie wierzcie nacjonalistom, nie wierzcie tym, którzy dzielą ludzi według krwi i nazwisk.
Historia już pokazała, do czego to prowadzi.