Cholera, szczero się męczę, to wszystko to piekło :). Wypłacam pieniądze i nie wracam. Już raz odchodziłem z kryptowalut na dwa lata, a teraz idę z powrotem.

Całe dni patrzę na te wykresy, cholera, głowa pęka, za każdym razem nowe ruchy, nowe transakcje, wejścia, wyjścia, myśli, cholera, już mnie to tak męczy, że nie mogę już więcej, po prostu nie mam nerwów, już mnie to rozczarowało, dzięki Bogu, że wszystko zrozumiałem, wystarczy, w sumie i na tym koniec, włożyłem 1000€ i wypłaciłem 1000€ +- na swoim zostało. Wystarczy, że wisi jeszcze jedna transakcja, oto ona, niech będzie, co się dzieje, z nią się nie poradzę, niezależnie, co zrobię, na końcu i tak zostaniesz z członkiem w ręku.

Możecie mówić, co chcecie, ale patrzcie prawdzie w oczy, czy to naprawdę warto?