#note

Czytając feed, coraz częściej natykam się na prognozy w stylu: „już za chwilę bitcoin pójdzie w górę”. Pod koniec sierpnia przypadkowo zobaczyłem na X (dawny Twitter) post pewnego faceta, który dość pewnie określał datę szczytu bieżącego cyklu — 6 października 2025 roku. Wtedy nie zwróciłem na to uwagi i przesunąłem dalej.

A teraz pojawia się pytanie: a co jeśli miał rację?

Zbieżność z historycznym modelem wygląda zbyt dokładnie. Bitcoin osiągnął maksimum w przedziale $126 198–126 279 dokładnie 6–7 października 2025 roku. To zdarzyło się około 18 miesięcy (≈530 dni) po halvingu 20 kwietnia 2024 roku. Dokładnie ten sam opóźnienie czasowe widzieliśmy w cyklach 2017 i 2021 roku. Historycznie szczyty formują się po 520–550 dniach po halvingu — i prawie trafiliśmy w środek tego przedziału.

Technika również dawała sygnały. W momencie szczytu RSI wynosił około 72,8 — strefa wyraźnego wykupienia. Klasyczny wskaźnik tego, że impet wyczerpuje się i rynek jest gotowy na korektę.

Po wzroście do $126k Bitcoin przeszedł w spadek. Już do połowy listopada cena spadła do około $92k (−27%), a na początku grudnia — do $85 461, co stanowi około −32% w ciągu dwóch miesięcy.

Dodatkowe niepokojące tło:
– w listopadzie zaczęły się zauważalne odpływy z spot-ETF;
– głębokość ofert zmniejszyła się, płynność stała się znacznie słabsza niż w październiku;
– 30-dniowa zmienność wzrosła o ponad 40% w ciągu zaledwie dwóch tygodni.

I jeszcze jeden ważny punkt — starzy hodlerzy. Po październikowym szczycie adresy z wiekiem większym niż 7 lat sprzedały ponad 400 000 BTC tylko w listopadzie. Historycznie takie sprzedaże często zbiegają się z zakończeniem cykli.

Nie twierdzę, że "wszystko skończone" i dalej tylko w dół. Ale ignorowanie takiej liczby zbieżności też jest trudne. Możliwe, że już przeszliśmy szczyt tego cyklu — i teraz rynek po prostu przetwarza to, co się wydarzyło.

#Bitcoin #MarketCycle #BTCAnalysis #Halving

BTC
BTC
95,390.18
-0.12%