Od sześciu miesięcy obserwujemy ogromny spadek objętości obrotów. Ceny już nie poruszają się jak wcześniej, wzrosty i spadki są niewielkie.

Jakby światowa kryptowaluta była wstrzymana i maszyna się zepsuła

A co myślicie o tym? W zeszłym roku każda mała kryptowaluta mogła wzrosnąć lub spadnąć o 5% na godzinę. Teraz prawie nic

Czy to koniec? Cała energia przeszła na BTC