
Cała historia akumulatorów to nie poszukiwanie „wiecznego silnika”, ale droga do maksymalnej efektywności w ramach danych zasad. Uczymy się, jak uczynić „dziurawą wiadro” jak najmniej dziurawym, rozciągając moment zachowanej energii na lata.
Prawdziwe zwycięstwo nie polega na przezwyciężaniu natury, ale na zrozumieniu jej zasad i pomysłowości w ich ramach. Być może utopia telefonów działających przez lata i samochodów elektrycznych z przebiegiem w tysiącach kilometrów jest nieosiągalna w absolutnym sensie. Ale każda nowa bateria, każdy procent zwiększenia pojemności, każdy dodatkowy cykl ładowania to krok w tej wiecznej, zapierającej dech w piersiach gonitwie.
I dopóki żyje naukowe poszukiwanie, ta wojna z entropią będzie trwać — najpiękniejsza i beznadziejna wojna w historii ludzkości.