Ostatnio sytuacja na rynku: wystarczy jedno zdanie: złoto osiąga nowe szczyty, podczas gdy bitcoin szuka godności.
Wczoraj, gdy rynek się otworzył, CME znów zrobiło lukę na kontraktach terminowych, która została szybko zlikwidowana. Po jej zamknięciu, bitcoin nadal udawał silnego, skacząc na chwilę do 90000 dolarów, przez 4 godziny nawet na krótko przekroczył MA200, wyglądało na to, że może się odbić.
Co z wynikami?
Nie minęło dziesięć minut, a znów został przywrócony do rzeczywistości, wykres dzienny nadal zamyka się poniżej 20-dniowej średniej, górny cień rozciągnięty bardzo daleko, typowy przykład "wzrosty to tylko okazja do sprzedaży". Z drugiej strony złoto, nic nie mówiąc, po prostu ponownie osiągnęło historyczny szczyt, bez zbędnych słów.
Od czasu błyskawicznego krachu 10 października, Bitcoin zasadniczo nie był naprawdę silny, przez większość czasu był przyciśnięty poniżej średniej. Teraz jest jeszcze bardziej niezręcznie, krótkoterminowe i średnioterminowe średnie są wszystkie ściśnięte razem, kierunek wkrótce się ujawni, ale z pewnością nie wygląda na to, żeby miał wzrosnąć.
A ponadto, wahania również maleją.
Po sześciu tygodniach zamknięcia poniżej 50-tygodniowej średniej, miesięczny MACD już wykonał krzyż śmierci. Stary technik wie, że gdy miesięczny wykres wykonuje krzyż śmierci, zazwyczaj nie jest to korekta, lecz wyczekiwanie. Dlatego złoto może ciągle osiągać nowe szczyty, podczas gdy Bitcoin coraz bardziej przypomina „aktywa o wysokiej zmienności ryzyka” zamiast aktywów zabezpieczających.
Cointelegraph mówi to wprost:
Nowe źródło popytu na Bitcoin zasadniczo wygasło.
Dywidendy ETF, rynek wyborczy, fala zakupów przez firmy treasury — wszystko to zostało już wykorzystane, teraz jesteśmy na końcu trzeciej fazy rynku — jest poprawa, ale nowego kapitału nie ma dużo.
Nawet MicroStrategy w zeszłym tygodniu nie kupiło monet, a zamiast tego bezpośrednio zwiększyło rezerwy gotówki w dolarach do 2,19 miliarda dolarów.
Wielu ludzi ma pierwszą reakcję: koniec, musimy uciekać?
Ale skłaniam się ku zdaniu: kupują ubezpieczenie na „czas rynku niedźwiedzia”.
Ponieważ to, co naprawdę przeraża, to nie spadek, ale długotrwały spadek.
Gdy cena przez długi czas nie rośnie, opowieści o wysokich dywidendach, finansowaniu i NAV stają się trudne do opowiedzenia. Dlatego teraz przygotuj gotówkę na najstraszniejszy czas „przymusowej sprzedaży monet”, co w rzeczywistości jest dość racjonalną operacją.
Z drugiej strony, spójrz na firmę treasury Ethereum, która już zaczęła bezpośrednio sprzedawać ETH, aby spłacić długi, a nawet nie wyświetlają już mNAV na desce rozdzielczej, narracja spadła do poziomu „muszę przetrwać”.
Wracając do samego Bitcoina.
Teraz w okolicach 85,000 dolarów rzeczywiście są zlecenia kupna, ale problem polega na tym, że — na górze jest cała presja.
Każde odbicie jest powracane przez zlecenia stop-loss, średnie, roczne linie trendu. 365-dniowa średnia, 50-tygodniowa średnia zostały stracone, wiele modeli finansowych automatycznie zmniejszy ekspozycję, to nie jest emocja, to program.
Dlatego ten porównanie jest teraz szczególnie uderzające:
Złoto podąża za logiką inflacji + bezpieczeństwa, trend jest prosty, a kapitał stabilny;
Bitcoin podąża za logiką aktywów ryzykownych, popyt jest wolny, a presja sprzedaży duża.
Podsumowując obecny rynek:
Pieniądze są wybierane na podstawie poczucia bezpieczeństwa, a nie opowiadania historii.
Gdy złoto ciągle osiąga nowe szczyty, Bitcoin powinien zadać sobie pytanie —
Czy jesteś „cyfrowym złotem”, czy „aktywem o wysokiej zmienności”?