#USjobs and #cpi :
sakralne orakle sentymentu kryptowalut, gdzie plebs analizuje arkusze danych o bezrobociu jakby byli zwojami Nostradamusa, marząc, że obniżki stóp procentowych utrzymają ich torby do Valhalli.
Tymczasem sanie Świętego Mikołaja załadowane "magiczny pył chłodzący inflację", obiecujące prezenty Fedu pod choinką - zamiast węgla, dostajemy likwidacje.
Alarm ironiczny: rynki "reagują" na dane o zatrudnieniu jakby to była Ewangelia, a jednak $BTC rośnie tylko dzięki wibracjom.
Obalanie spektaklu: twój "makro przewaga" to tylko karmidło dla wielorybów drukujących "byczą dywergencję", podczas gdy detaliczni gonią za okruchami CPI.
Obudź się, degens - obniżki stóp procentowych czy nie, prawdziwym zadaniem jest przetrwanie świątecznego oszustwa.
Ho ho horrory!!
