Obecny rynek kryptowalut nie jest już niszową grą. Po stopniowym zaangażowaniu takich sił jak Stany Zjednoczone, rynek staje się coraz bardziej "masowy", nie przypominając już wczesnych czasów, gdy tylko nieliczni odważali się wierzyć i podejmować ryzyko. A ci, którzy weszli na rynek najwcześniej, stanowią bardzo mały procent całej grupy inwestycyjnej, co sprawia, że są bardziej skłonni do korzystania z wczesnych zysków.
Bezpośrednim skutkiem masowości jest to, że liczba inwestorów detalicznych rośnie, zwłaszcza w otoczeniu o ograniczonej płynności, co sprawia, że rynek trudniej osiąga sytuację, w której "wszyscy mogą zarabiać". Wszyscy znamy zasadę 80/20, rynek kryptowalut również jej nie uniknie - tort jest tylko tak duży, a zawsze tylko nieliczni mogą go podzielić. Albo tort będzie się powiększał, aby pomieścić więcej osób; albo poprzez cykliczne wahania część osób zostanie "zaproszona" do zejścia z stołu, aby pozostali mogli zjeść większą część.
Uważam, że te dwa przypadki będą miały miejsce w kręgu kryptowalut: z jednej strony branża powoli się rozwija w obliczu regulacji, kapitału instytucjonalnego i realizacji technologii; z drugiej strony rynek niedźwiedzia i wahania będą nadal selekcjonować uczestników. Które grupy ludzi będą bardziej narażone na 'przesiew' w następnym etapie?
1. Gracze kontraktowi
Tego typu ludzie mają słabą zdolność do znoszenia wahań, a gdy dojdzie do likwidacji, często od razu opuszczają rynek i bardzo trudno im wrócić z racjonalnym podejściem.
2. Osoby, które mocno inwestują w klony, marzą o szybkim wzbogaceniu się, brakuje im stabilnego przepływu gotówki
Oni polegają na twardym trzymaniu, ale życie zawsze wiąże się z wydatkami i presją. Gdy tylko potrzebują pieniędzy, są zmuszeni do sprzedaży akcji po nieodpowiednich cenach, stopniowo wycofując się z rynku. Jeśli rynek niedźwiedzia będzie trwał przez kilka lat, tym ludziom będzie jeszcze trudniej wytrzymać – małżeństwa, pogrzeby, narodziny, choroby, kredyty hipoteczne i samochodowe staną się przyczynami 'biernego opuszczenia' rynku.
3. Kupujący śmieciowe monety, detaliści, którzy ostatecznie tracą wszystko
Pod wpływem koncepcji, wzrostów i emocji, wpadają w pułapki wysokiego ryzyka lub słabe projekty, a po zera aktywów często całkowicie opuszczają rynek.
4. Osoby, które mają mało rezerw gotówki i napotykają zmiany w życiu
To jest połączenie szczęścia i zarządzania ryzykiem. Nie mając poduszki bezpieczeństwa, w przypadku niespodziewanych zdarzeń w życiu, można być zmuszonym do opuszczenia rynku.
Dlatego, aby stać się ostatecznym zwycięzcą, kluczowe nie jest przewidywanie krótkoterminowych wzrostów i spadków, lecz unikanie zostania jedną z tych czterech grup ludzi: nie oddawanie losu w ręce wysokiej dźwigni, nie stawianie całego majątku na wysokie narracje niskowartościowych aktywów, nie angażowanie się w oczywiste schematy finansowe i śmieciowe projekty, a jednocześnie pozostawienie sobie wystarczającej gotówki i poduszki finansowej na życie.
Gdy rynek w cyklu nieustannie 'przesiewa' ludzi, a branża w długim okresie nieustannie 'rośnie', ci, którzy pozostaną, naturalnie łatwiej staną się tymi 20% beneficjentów. Mam nadzieję, że oboje zwrócimy uwagę na długoterminowe cele, dobrze zaplanujemy na 5-10 lat: przetrwać, wytrzymać, czekać na sprzyjające wiatry – niech burza nadchodzi jeszcze silniej.


