
Algorytmiczne dzieło malarskie stworzone przez Jamesa Merrilla, zręcznie łączące kod z rzemiosłem, powstało we współpracy z dostosowanym robotem rysującym, przekształcającym algorytmy generatywne w konkretne dzieła o precyzji i niedoskonałościach. Jego prace artystyczne wychwalają nieprzewidywalne piękno materiałów analogowych, jednocześnie badając, jak technologia nadaje cyfrowym kreacjom trwałą, fizyczną obecność.
Ta rozmowa miała miejsce w holu hotelu St. George podczas weekendu Marfa Art Blocks, gdzie James Merrill omówił rolę emocji w swoim procesie twórczym, wartość niedoskonałości oraz to, jak Marfa wciąż inspiruje eksperymentalnego ducha i świadomość wspólnoty wśród artystów generatywnych.
Uwaga: w celu skrócenia i jasności, zawartość tego wywiadu została zredagowana.

OpenSea:
Zacznijmy od prostego przedstawienia. Czy możesz się przedstawić?
James Merrill:
Jestem James Merrill, artystą wizualnym algorytmicznym, przybyłem tutaj z Vermont. Moim specjalizacją jest wykorzystanie algorytmów generacyjnych do napędzania robotów rysujących, które tworzą unikalne dzieła sztuki za pomocą kodu, co pozwala mi tworzyć jednocześnie w przestrzeni cyfrowej i fizycznej.

OpenSea:
Kiedy zaczynasz tworzyć nowe dzieło, co zazwyczaj pojawia się jako pierwsze: kod, obraz w twojej głowie, czy uczucie lub emocja, które chcesz uchwycić?
James Merrill:
Uczucie jest prawdziwym punktem wyjścia w procesie twórczym. Zwykle próbuję rozwiązać problem, może mam pomysł w mojej głowie, a potem muszę wrócić do podstaw, myśleć o tym, jak zrealizować to za pomocą algorytmu. W tradycyjnym malarstwie możesz trzymać pędzel i malować to, co chcesz, ale malowanie robotem wymaga rozważenia perspektywy, głębokości i nowych czynników, takich jak zmiany ciśnienia podczas rysowania. Spędzam czas na rozwiązaniu tych podstawowych problemów, a potem wykorzystuję te rozwiązania w moich dziełach przez następny rok.
OpenSea:
Twoje dzieła sztuki łączą precyzję z emocjami, istnieje napięcie między kontrolą a puszczeniem. Które z tych aspektów sprawiają, że generatywna sztuka wydaje się żywa?
James Merrill:
W twórczości artystycznej komputerów, doskonałość jest osiągalna z łatwością, komputery są mistrzami w obliczeniach, potrafią przeprowadzić tysiące operacji w krótkim czasie, dlatego doskonałość na ekranie jest łatwa do osiągnięcia. Rola artysty często polega na dodawaniu niedoskonałości na poziomie cyfrowym, ale gdy dzieło sztuki wchodzi do rzeczywistego świata, niedoskonałości są wszędzie: przepływ atramentu, faktura papieru, a nawet wilgotność w pomieszczeniu - te zmienne są poza kontrolą człowieka, ale nadają dziełu unikalną osobowość.
Lubię, gdy tworzę dzieła fizyczne, nadawać im ślady czasu. Jako artysta cyfrowy potrzebuję tylko ekranu, klawiatury i myszy. Ale gdy zdałem sobie sprawę, że mogę napisać kod, by stworzyć fizyczne malarstwo, zacząłem zwracać uwagę na papier i atrament, których używam. Ich jakość stała się kluczowa. Zacząłem łączyć elementy sztuki tradycyjnej i cyfrowej, tworząc interesujące dzieła.

OpenSea:
Jak myślisz, w jaki sposób doświadczenie ludzi na cyfrowych platformach różni się od doświadczenia ich dzieł w rzeczywistości?
James Merrill:
Zwykle cyfrowa wersja dzieła sztuki to tylko zestaw instrukcji, które widzowie mogą nigdy nie zobaczyć. W projekcie „BUSY”, który kuratorowałem dla Art Blocks, część cyfrowa musi odpowiadać części fizycznej, co jest skomplikowane, ponieważ reakcje atramentu w rzeczywistości są trudne do odwzorowania przez komputer. Muszę upewnić się, że część cyfrowa wygląda tak blisko rzeczywistej, jak to możliwe, proporcje również są ważne. Czasami lubię powiększać dzieła tak bardzo, jak to możliwe, a ostatnio wolę je pomniejszać.
W Marfie stworzyłem książkę zawierającą 35 bardzo małych obrazków, które są pochodnymi algorytmu stojącego za „BUSY”. To sposób na ponowne spojrzenie na „BUSY”. Obrazy są narysowane w małym notatniku, podczas gdy „BUSY” sam w sobie jest na ogromnym arkuszu papieru. Lubię bawić się proporcjami, a małe, napędzane algorytmem dzieła mają wiele do odkrycia.
OpenSea:
Czy kiedykolwiek miałeś sytuację, w której niedoskonałości lub przypadki zmieniły ostateczne dzieło i ostatecznie dały ci satysfakcję?
James Merrill:
Oczywiście istnieją także nieoczekiwane, radosne niespodzianki. Pewnego razu rysowałem obraz za pomocą rysika, myśląc, że zajmie mi to od sześciu do ośmiu godzin. W połowie drogi burza spowodowała przerwanie zasilania, rysowanie zatrzymało się nagle, chociaż nie mogłem tego naprawić, to wolałem miejsce, w którym się zatrzymało, niż ostateczny produkt, który miałem na myśli. Czasami celowo wprowadzam tę nieprzewidywalność do mojej twórczości artystycznej.
Spędziłem godziny rysując szkice najcieńszym pędzlem, a potem rozpryskując atrament, tworząc efekt, w którym doskonałość przeplata się z chaosem. Niszczenie ideałów jest zawsze trochę dziwne, ale często sprawia, że dzieło staje się lepsze. Dla mnie, jako artysty cyfrowego, to sposób na dodanie bezpośredniego, fizycznego dotyku do komputerowo generowanych dzieł.
OpenSea:
Mówiłeś, że chciałbyś, aby twoje dzieło przetrwało. Jak postrzegasz problem „trwałości” w miarę postępu technologicznego?
James Merrill:
Generatywna sztuka zasadniczo brakuje trwałości. Za każdym razem, gdy uruchamiasz algorytm generacyjny, generuje on różne wyniki. Po odświeżeniu programu otrzymasz nowe wyniki, a to, co wcześniej zobaczyłeś, znika. Rozwiązaliśmy ten problem cyfrowo, umieszczając kod na blockchainie, co pozwala nam na ponowne generowanie różnych wersji algorytmu generacyjnego.
Aby zwiększyć trwałość, tworzę dzieła fizyczne za pomocą rysika, a dzieła sztuki cyfrowe są przechowywane na blockchainie, podczas gdy dzieła fizyczne mogą być zawieszone na ścianach. Jeśli użyję odpowiednich materiałów zabezpieczających, mogą przetrwać dziesiątki lat.

OpenSea:
Wspomniałeś o chęci stworzenia większego rysika i poprawie procesu. Jakie nowe metody są teraz możliwe, które wcześniej były nieosiągalne?
James Merrill:
Tak, zakupiłem kilka nowych maszyn, ściśle współpracuję z firmą produkującą roboty rysujące. Jedna z nich to wielkoformatowy rysik typu „Art Frame Panorama”, z regulacją ciśnienia, co pozwoliło mi stworzyć pięć dużych ilustracji do mojego portfolio (BUSIEST), które mają rozmiar 60 cali na 24 cale, co wcześniej było nieosiągalne.
Tworzenie w tym rozmiarze wiązało się z nowymi wyzwaniami - prototypowanie wymagało dużych ilości papieru i czasu, więc ryzyko każdej próby było większe. Ostatnio nabyłem również robota rysującego „Egg Bot”, który potrafi rysować wzory na kulistych obiektach, takich jak piłki golfowe czy baseballowe. Ta maszyna jest repliką ich wczesnych produktów, a ja testuję ją w Marfie. Teraz mogę tworzyć dzieła sztuki otaczające kuliste obiekty, co jest bardzo interesujące.
OpenSea:
Co dla ciebie oznacza przyjazd do Marfy w ten weekend? Szczególnie biorąc pod uwagę unikalne krajobrazy i społeczność?
James Merrill:
Dotarcie do Marfy nie jest łatwe, a jest całkowicie inne niż moje rodzinne Vermont. Znajduje się w wysokogórskim obszarze pustynnym, co zajmuje kilka godzin. Szybko poczujesz, jak wiele poświęcenia ludzie wkładają, aby tu przybyć. Niektórzy przyjeżdżają z całego świata. W tym roku obchodzimy piątą rocznicę Art Blocks, to wydarzenie, którego nie można przegapić, gromadzące wielu wybitnych artystów. Dla mnie esencją Marfy są ludzie, a kontakt jeden na jeden jest kluczowy, ogromnie inspiruje moją twórczość artystyczną.
Każdego roku wyjeżdżam z notatkami i inspiracjami, które stają się moimi „zadaniami” na następny rok. Tworzy to w moich dziełach nieprzerwaną ewoluującą sieć. W zeszłym roku nie korzystałem z druku 3D ani rzeźby laserowej, ale po rozmowach z innymi artystami zacząłem eksperymentować z tymi technologiami. Zawsze mogę nauczyć się czegoś nowego tutaj i mam nadzieję, że mogę podzielić się swoją twórczością i inspirować innych.

OpenSea:
To wspaniałe, że przybycie tutaj rzeczywiście może zbudować niesamowite połączenia, zwłaszcza w dziedzinie sztuki cyfrowej, gdzie ludzie często są rozproszeni, anonimowi, bycie w rzeczywistym miejscu, dzielenie się swoim procesem twórczym i narzędziami to prawdziwy przełom.
James Merrill:
Zgadza się, jako artysta generatywny z tłem w inżynierii oprogramowania przywykłem do pracy w zespole i komunikowania się z innymi, ale jako artysta, często pracując w samotności, nieuchronnie czuję się osamotniony. Interakcja z innymi artystami jest dla mnie odświeżająca, przynoszą nowe pomysły, pomagają mi przezwyciężyć przeszkody w twórczości, co jest dla mnie niezmiernie ważne.
OpenSea:
Bardzo dziękuję za poświęcenie czasu na podzielenie się swoim procesem.
James Merrill:
Dziękuję, bardzo cenię tę okazję.
Zastrzeżenie: Treść ta ma wyłącznie charakter informacyjny i nie powinna być traktowana jako porada finansowa lub handlowa. Wspomnienie o konkretnych projektach, produktach, usługach lub tokenach nie stanowi poparcia, sponsorowania ani rekomendacji ze strony OpenSea. OpenSea nie gwarantuje dokładności ani kompletności informacji. Czytelnicy powinni samodzielnie weryfikować wszelkie stwierdzenia zawarte w tym dokumencie przed podjęciem jakichkolwiek działań. Czytelnicy są odpowiedzialni za przeprowadzenie należytej staranności przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji.

Treści OpenSea, które cię interesują
Przeglądaj | Twórz | Kupuj | Sprzedawaj | Licytuj

Obserwuj OpenSea na kanale Binance
Bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami
