Rynek Bitcoina wkracza w fazę zwiększonej niepewności po silnej hossie. Coraz więcej inwestorów przechodzi z euforii w tryb zarządzania ryzykiem, a kluczowe pytanie brzmi: gdzie może znajdować się dno potencjalnej korekty? Analiza polskiego tradera ujawnia zarządzanie ryzykiem w czasach, kiedy rynek wysyła pierwsze znaki załamania.
Właśnie na to pytanie odpowiada Piotr Rataj, znany polski trader i komentator rynku kryptowalut, w swoim najnowszym wpisie na platformie X. Jego analiza, oparta na technice i dyscyplinie, to cenna lekcja dla inwestorów szukających punktów akumulacji.
Strategia defensywna polskiego tradera: Zabezpieczenie zysków i obserwacja poziomów
Polski trader nie pozostawia złudzeń – zarządza ryzykiem. Rataj przyznaje, że zabrał już połowę zysku z ostatniej hossy Bitcoina, a na rynku pozostał z drugą połową. To klasyczne, defensywne podejście po silnych wzrostach. Podstawą jego analizy są kluczowe średnie kroczące: MA50, MA100 oraz MA300. Trader podzielił się:
„Plan na chwilę obecną mam w zasadzie prosty i nie ma zamierzam tutaj niczego sobie utrudniać.”
Jego podstawowy scenariusz zakłada odreagowanie spadków, czyli ruch wzrostowy w kierunku MA50, który miałby zostać przetestowany od dołu. Trader nie planuje automatycznej sprzedaży przy MA50 (obecnie 98 147 USD). Zamiast tego zamierza tam obserwować reakcję rynku, co jest istotną wskazówką przeciwko impulsywnym decyzjom. Polski trader dodaje:
„Jeżeli dotrzemy do MA50, tam będę obserwował co dalej, nie zamierzam od razu sprzedawać.”
Jak tłumaczy polski trader, kluczowy dla poszukiwania „dna” jest drugi, mniej optymistyczny scenariusz. Zakłada on, że jeśli Bitcoin trwale przebije wsparcie na MA100, czyli 85 728 USD, struktura techniczna wyraźnie się pogorszy. Właśnie na taki wypadek trader wcześniej zrealizował część zysków.
Jednak w tym gorszym wariancie Rataj deklaruje zaprzestanie sprzedaży. Dlaczego? Ponieważ rynek zacznie wówczas zbliżać się do stref długoterminowej akumulacji. Jako potencjalny zasięg korekty i obszar, w którym warto rozglądać się za okazjami, wskazuje rejon średniej kroczącej MA300. Na dzień dzisiejszy ten poziom graniczy z ceną BTC na 49 500 USD. Rataj podzielił się:
„Tak wstępnie od teraz można uznać, że zasięg spadków jest do MA300, więc od obecnej ceny jest to 44%, ale patrzymy na obecne MA300, a one z tygodnia na tydzień jest coraz wyżej, a więc można przyjąć nawet 35-40%.”
Przy obecnych poziomach oznaczałoby to spadek o około 35–40% względem szczytów. W tym kontekście polski trader uważ, że to strefy, które dla inwestorów długoterminowych często są bliżej akumulacji niż panicznej sprzedaży. Co więcej, to momenty, które mogą budować przyszłe zyski, pod warunkiem że nie towarzyszy im globalna panika na rynkach.
Podsumowując, wpis polskiego tradera to przykład racjonalnego przygotowania na różne scenariusze. Zamiast szukać jednego „dna” lub prognozować szczyty, koncentruje się na obserwacji kluczowych poziomów – MA50 jako testu siły, a MA300 jako potencjalnej strefy akumulacji.
Może to być cenna lekcja cierpliwości i planowania, która w czasie niepewności będzie o wiele ważniejsza niż śmiałe prognozy.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.

