Główna różnica - mała kapitalizacja. Co pozwala poruszać rynkiem sumami, które żaden inny rynek (akcje, metale) nawet by nie drgnął.
I to jest zrozumiałe - kapitalizacja rynku kryptowalut obecnie jest mniejsza niż kapitalizacja niektórych dużych firm giełdowych.
To oznacza, że stosunkowo niewielkie (w odniesieniu do innych rynków) kwoty mogą powodować znaczące ruchy na rynku kryptowalut.
Jeszcze jedną cechą rynku kryptowalut jest ogromny udział kontraktów terminowych. Zazwyczaj w całkowitym wolumenie handlu kryptowalutami spot stanowi nie więcej niż 10-15%. Wszystko inne to kontrakty terminowe.
To nie najlepiej charakteryzuje publiczność rynku kryptowalut.
Ale dla rynku duża część kontraktów terminowych jest przyspieszaczem.
I spadek, i wzrost znacznie przyspieszają z powodu likwidacji na kontraktach terminowych. Cena wchodzi w strefę stopów i likwidacji, niszcząc zarówno byki, jak i niedźwiedzie.
Od dawna mówiłam, że kontrakty terminowe dla większości publiczności to absolutne zło i tylko sposób na szybkie straty finansowe.
I to tłumaczy się następującym punktem.
Jeszcze jedną różnicą rynku kryptowalut jest niska jakość publiczności.
Jeśli do 2017 roku wejście w kryptowaluty nie było takie proste, a wchodziły te osoby, które były maksymalnie zmotywowane i rozumiały istotę aktywów kryptograficznych, to od 2020 roku nastąpił napływ masowej publiczności nie najlepszej jakości. Postrzegali kryptowaluty jako przycisk „pieniądze”, działali pod wpływem emocji, aktywnie korzystali z dźwigni, to znaczy robili wszystko, co sprzyja szybkim stratom finansowym.
Z uruchomieniem ETF na Bitcoin ten czynnik jeszcze bardziej się wzmocnił. Ponieważ do ETF weszło sporo osób, które do 2024 roku w ogóle nie kupowały Bitcoina (ponieważ to było dla nich zbyt trudne i niejasne), a czekały, aż będzie ETF, aby zamiast prawdziwego Bitcoina uzyskać cyfry na rachunku maklerskim.
- Czy wyobrażasz sobie portret tej publiczności?
Stąd widzimy teraz odpływ środków z ETF już od tygodnia, to znaczy sprzedają ze stratą i odchodzą; to teraz, kiedy wszystko jest dość oczywiste). To znaczy, że demonstruje maksymalnie jelenie zachowanie.
Jeśli publiczność podczas długotrwałego spadku maksymalnie sprzedaje, a podczas długotrwałego wzrostu - masowo kupuje, to stanowi silne przyspieszenie zarówno wzrostu, jak i spadku rynku.
Koncentracja aktywów u dużych graczy nieco dodaje stabilności, od 2022 roku nie widzimy, by Bitcoin spadł o więcej niż 30-35%. Ale przez to, że kontrakty terminowe, gdzie są główne wolumeny, pozostają terenem tłumu, zmienność pozostaje wysoka.
I to działa nie tylko podczas spadków, ale i wzrostów.
Jeszcze jeden moment - struktura samego rynku kryptowalut. Obecnie jest na nim nienormalnie dużo wszystkiego, ale jednocześnie większość tych aktywów nie ma sensu kupować. Ale o strukturze rynku porozmawiamy osobno.
Połączenie małej kapitalizacji, wysokiej zmienności, niskiej jakości publiczności oraz większości aktywów sprawia, że rynek jest trudny.
Ale asymetria sprawia, że odpowiedź na pytanie, co robić teraz, jest dość zrozumiała.
