Wojna nie ogłasza się grzecznie.

Przybywa w nocy, łamie rutyny i zmusza do podejmowania decyzji, do których nikt nie jest gotowy.

Youssef Al-Hassan mieszkał w Aleppo w Syrii do 2013 roku. Posiadał mały warsztat naprawy elektroniki w pobliżu Al-Aziziyah. Życie nie było luksusowe, ale było stabilne. Potem punkty kontrolne się rozmnożyły. Przerwy w dostawie prądu stały się normą. Klienci zniknęli. Dźwięk eksplozji zastąpił dźwięk handlu.

Banki zamknięte. Gotówka straciła znaczenie. Granice się zaostrzyły.

Do 2014 roku Youssef podjął najtrudniejszą decyzję w swoim życiu: odejść. Nie z planami na zysk — ale z instynktem przetrwania. Sprzedał to, co mógł. To, co pozostało, powoli zamienił na Bitcoin po tym, jak dowiedział się o nim od syryjskiego programisty, który wcześniej uciekł.

Bez portfela sprzętowego.

Bez tutoriali przechowywania w chłodni.

Dziesięć i jedna słowo, starannie zapisane i zapamiętane. 🧠

Przeszedł z Syrii do Turcji, a później dotarł do Izmiru. W 2015 roku wsiadł na przepychaną łódkę w kierunku Lesbosu, Grecja. Woda morska przemokła ubrania. Telefony się wyłączyły. Dokumenty zostały stracone.

Ale pamięć pozostała.

W obozach uchodźców Youssef obserwował, jak ludzie tracili wszystko dwukrotnie – raz z powodu wojny, raz z powodu biurokracji. Konta zablokowane. Przesyłki zatrzymane. Tożsamość wątpliwa. Bitcoin nie pytał, skąd pochodzi. Pytał tylko, czy ma klucze.

W 2017 roku, gdy Bitcoin wystrzelił na całym świecie, Youssef mieszkał w Atenach, pracując na krótko – naprawy, sprzątanie, dostawy. Sprzedał niewielką część, by wynająć pokój. Nie po to, by spekulować. Aby się podnieść. 🟠

Kiedy Bitcoin upadł w 2018 roku, dla niego nic się nie zmieniło. Jego życie już wcześniej było niestabilne.

W 2020 roku, podczas globalnych zamknięć, Youssef wreszcie otrzymał azyl i został przeniesiony do Berlina. Bitcoin spadł poniżej 5000 USD. Kupił ponownie – powoli – z przyzwyczajenia, a nie z nadziei.

Do 2022 roku rynki się załamały. Nagłówki krzyczały. Youssef pozostał cicho.

Do 2024 roku miał niewielką warsztat elektroniki w Neukölln. Nic szumne. Bez flag. Oszczędzał w Bitcoin, ponieważ przypominało mu to coś istotnego:

„Kiedy świat się rozpadnie”, powiedział kiedyś,

„To, co ma znaczenie, to to, co możesz zabrać, nie byc widziany.” 🤍

To nie historia o bogactwie.

Chodzi o ciągłość.

O tożsamości bez dokumentów.

O wartości, która przetrwała granice, wojny i sali oczekiwania.

Bo czasem wolność nie polega na pieniądzach.

To pewność, że to, co zarobiłeś, nie może zostać skasowane w ciągu jednej nocy.

⚠️ Odmowa odpowiedzialności

Ten artykuł to wytwór fikcyjny inspirowany rzeczywistymi wydarzeniami geopolitycznymi i historycznymi cyklami rynku Bitcoin. Przeznaczony jest wyłącznie do celów edukacyjnych i narracyjnych i nie stanowi porady finansowej, rekomendacji inwestycyjnych ani gwarancji zysków. Rynek kryptowalut wiąże się z ryzykiem i wrażliwością. Zawsze przeprowadź własne badania (DYOR) i przestrzegaj zasad społeczności Binance Square.