Kryptowaluta Binance ogłosiła, że wykluczy z listingu niektóre pary handlowe z Flow i doda token do swojego „Spisu obserwacji”. Ta metka przypisywana jest kryptowalutom, które demonstrują „znacznie wyższą zmienność i ryzyka w porównaniu z innymi tokenami, przedstawionymi na giełdzie”, mówi się w oświadczeniu giełdy. W Binance doprecyzowano, że te zdecydowane kroki były podjęte po „niedawnym analizie” tokenów. Jednak eksperci powiązali delisting aktywa z eksploitem Flow, który miał miejsce 27 grudnia 2025 roku. Wtedy sieć Flow została złamana przez hakera, który wykorzystał lukę do tworzenia oszukańczych tokenów FLOW i kradzieży aktywów na $3,9 mln. To doprowadziło do szybkiej rozprawy i kryzysu płynności na giełdach oraz spadku kryptowaluty mniej więcej o 40% za pierwsze dni po eksploicie. W wstępnym raporcie o następstwach incydentu zespół Flow poinformował, że „zaniepokojony tym, jak jedna giełda zareagowała na ten incydent”, mając na myśli „awarię w systemie AML/KYC”, która pozwoliła hakerom wnosić ukradzione FLOW, konwertować część z nich na bitcoiny i wycofywać środki. Niektórzy użytkownicy sugerowali, że, sądząc po opisie, nieznaną giełdą mogła być Binance. Tymczasem deweloperzy Flow Foundation pracują nad pełnym przywróceniem ekosystemu blockchaina w ramach planu po usunięciu skutków włamania. Według danych organizacji, pozostało wykonać tylko dwa kroki: przywrócić wpisy użytkowników i zlikwidować stworzone przez oszusta aktywa.#Write2Earn #USJobsData #CPIWatch #WriteToEarnUpgrade $FLOW

