Dług USA właśnie przekroczył 38,5 biliona dolarów i szczerze mówiąc, ta liczba przestała się nawet wydawać realna 🤯

Każda nowa aktualizacja wygląda na większą, cięższą i trudniejszą do zignorowania. Więcej pożyczania, więcej drukowania, więcej obietnic przenoszonych w przyszłość. W pewnym momencie zaufanie zaczyna pękać, a rynki odczuwają to zanim nagłówki to zrobią.

To dokładnie dlatego rozmowa o Bitcoinie staje się coraz głośniejsza 🟠

Stała podaż w świecie uzależnionym od nieskończonego długu działa inaczej. Żadne komitety nie decydują o potrzebie większej podaży. Żadne rozszerzenia w ostatniej chwili. Tylko matematyka, kod i przejrzystość.

Czy Bitcoin to magiczne rozwiązanie? Prawdopodobnie nie z dnia na dzień. Ale jako zabezpieczenie, sygnał i długoterminowa alternatywa ma wiele sensu. Gdy systemy fiat ciągle się rozszerzają bez ograniczeń, niedobór staje się potężny.

Ludzie nie kupują już Bitcoina tylko dla szybkich zysków. Kupują pomysł. Ochronę. Opcjonalność. Sposób na wydostanie się z systemu, który staje się coraz bardziej kruchy z każdym dodanym trylionem.

Narracje o twardych pieniądzach zazwyczaj zaczynają się cicho. Ta staje się coraz trudniejsza do zignorowania.