W 1896 roku Luwr świętował triumf. Muzeum nabyło bezcenny artefakt – złotą tiarę scytyjskiego króla Sajtafernesa (III wiek p.n.e.). Przedmiot był niewiarygodnie piękny: masywny złoty hełm, pokryty filigranowymi scenami z Iliady i życia Scytów, ze starożytną inskrypcją: „Wielkiemu i niezwyciężonemu królowi Sajtafernesowi. Rada i lud Olbii”.

Eksperci z Luwru byli wniebowzięci. Zapłacili astronomiczną sumę 200 000 franków za znalezisko (była to ogromna kwota jak na tamte czasy). Sprzedawcy, dwaj handlarze antykami, Gochman i Vogel, twierdzili, że tiara została znaleziona podczas wykopalisk w starożytnej Olbii (terytorium dzisiejszego obwodu mikołajowskiego). Prasa francuska trąbiła o „zakupie stulecia”, a uczeni pisali rozprawy, rozszyfrowując spiski na złocie.

Był jednak jeden problem: czołowi archeolodzy z Odessy natychmiast oświadczyli: „To falsyfikat!”. Zwrócili uwagę, że styl wizerunków to „winaigrette” z różnych epok, a sama tiara zachowała się w podejrzanie idealnym stanie. Francuzi, zaślepieni dumą, zbagatelizowali to jednak: „Po prostu zazdrościcie, że skarb trafił do nas, a nie do Ermitażu”. Luwr stał na swoim miejscu przez 7 lat.

Bańka spekulacyjna pękła w 1903 roku, a kłopoty nadeszły znikąd. Z Odessy nadszedł list od żydowskiego mistrza Izraela Rukhomowskiego. Skromnie donosił: „Zrobiłem tiarę. Zamówił ją pan Gokhman, który powiedział, że to prezent na rocznicę urodzin profesora archeologii”.

Paryż był w szoku. Aby ratować swoją reputację, Luwr wezwał Rukhomowskiego do Francji na „spotkanie twarzą w twarz”. Eksperci nie mogli uwierzyć, że tak skomplikowana praca może zostać wykonana przez jedną osobę w prowincjonalnym warsztacie bez nowoczesnego sprzętu. Zamknęli odeskiego mistrza w sali muzealnej, dali mu złoto, narzędzia i poprosili o odtworzenie fragmentu tiary z pamięci.

Rukhomovsky nie tylko odtworzył fragment – ​​zrobił to z taką łatwością i precyzją, że dyrektorzy muzeum opadli z wrażenia. Okazało się, że klienci (Gokhman i Vogel) byli oszustami, a Rukhomovsky był uczciwym geniuszem, który po prostu wykonał robotę za 1800 rubli (drobne pieniądze w porównaniu z zarobkami oszustów).

Ta historia miała szczęśliwy finał dla mistrza. Rukhomovsky stał się światową sławą, otrzymał złoty medal na Salonie Artystów Francuskich i pozostał w Paryżu, gdzie ustawiała się po niego kolejka klientów (w tym Rothschildów). A Luwr? Luwr musiał przenieść „skarb scytyjski” z sali starożytności do działu sztuki nowoczesnej, gdzie do dziś jest przechowywany jako pomnik niezrównanego kunsztu odeskiego jubilera i niezrównanej ślepoty francuskich ekspertów.

#BTCVSGOLD #BTC #BTC走势分析 C突破7万大关 #Wtite2Earn $PAXG

BTC
BTCUSDT
75,323.7
-3.54%

ETH
ETHUSDT
2,205.16
-4.09%