Głównym wrogiem tradera jest jego własna głowa. Chciwość, strach, nadzieja — to wszystko sprawia, że robimy głupoty. Przesunięcie stop-lossa w nadziei, że cena wkrótce się odwróci. Albo zamknięcie dobrej transakcji przed czasem, bojąc się stracić już nagromadzony zysk.
Aby wyłączyć tego „wewnętrznego wroga”, używam automatyki terminala handlowego. Zanim wejdę w pozycję, od razu ustawiam stop-loss (gdzie transakcja zamknie się z stratą 1%). Tylko matematyka

