Japonia podobno przygotowuje się do przejścia na ETF Bitcoin ($BTC ), a ten rozwój może być znacznie ważniejszy niż to, że Bitcoin po prostu przekroczy 100 000 USD.

Oto dlaczego większość ludzi to lekceważy.

Japonia obecnie posiada około 1,2 biliona dolarów w amerykańskich obligacjach skarbowych, co czyni ją jednym z największych zagranicznych posiadaczy amerykańskiego długu. Niedawno japoński minister finansów Satsuki Katayama publicznie wyraził poparcie dla Bitcoin i ETF-ów kryptowalutowych — to ważny sygnał ze strony tak konserwatywnej potęgi finansowej.

Większość obserwatorów uważa, że to dotyczy tylko rynków obligacji.

To błąd.

Jeśli nawet niewielka część ogromnej ekspozycji Japonii na obligacje zacznie się obracać w Bitcoin, wpływ na ceny BTC może być ogromny.

📊 Prosta matematyka, wielkie implikacje:

• 1% alokacji do BTC

≈ $12 miliardów → Implikowana cena bliska $108,000 za BTC

  1. • 5% alokacji do $

≈ $60 miliardów → Implikowana cena bliska $134,000 za BTC

• 10% alokacji do

BTC
BTCUSDT
69,178.7
+4.57%

≈ $120 miliardów → Implikowana cena bliska $188,000 za BTC

To nie chodzi o hype — chodzi o rotację kapitału.

W momencie, gdy Japonia przestanie być wyłącznie posiadaczem obligacji USA, a zacznie być przynajmniej częściowym alokantem Bitcoina, rynki globalne będą zmuszone do przeliczenia długoterminowego sufitu Bitcoina.

To wtedy Bitcoin przestaje reagować emocjonalnie i zaczyna rozwijać się strukturalnie — podczas gdy większość ludzi nadal debatuje nad nagłówkami.

Spędziłem ponad dekadę na badaniu cykli makroekonomicznych i zidentyfikowałem główne punkty zwrotne na rynku, zanim stały się one oczywiste.

Kiedy ta narracja stanie się mainstreamowa, pozycjonowanie będzie już spóźnione.

Bądź czujny. Rynki poruszają się pierwsze — nagłówki podążają za nimi.