Jeszcze trochę rynek się odbuduje, a od razu garstka ekspertów zaleci się w info pole. Klasyka.


Moje stanowisko znasz. Wierzę w wzrost, ale nie mogę dokładnie powiedzieć, na jakie terminy się orientować. Na jesieni, podczas odbudowy rynku, spodziewałem się, że moment przełomu nadszedł. Ale pokazano nam czerwony tył babuina 10 października. Dlatego koryguję swoje stanowisko.


Musisz zrozumieć, jaki ogromny ryzyko wiąże się z zakupem różnego rodzaju projektów. Na początku mojej drogi byłem pełen entuzjazmu i nastawiony bojowo. Teraz, po prawie 4 latach na rynku, widząc zarówno spadki, jak i wzrosty. Przy okazji, pamiętam, jak bitcoin kosztował 16k, a ether 800$. Kiedy wspominam ten czas, fale nostalgii mnie ogarniają.


Tak więc, ten rynek jest tak nieprzewidywalny, jak strumienie wiatru na pustyni. Teoretycznie za tydzień możemy się obudzić, a na rynek wpompowano 4-5 bilionów w tydzień. I wstrząsnęli rynkiem do tego stopnia, że nie będzie go można poznać, lub odwrotnie, wycofali 500 miliardów. Tutaj toczy się gra, a liczby na ekranie, które widzimy, są bardzo łatwe do manipulacji.
Ponadto, niewłaściwie zabezpieczone stablecoiny są drukowane w setkach miliardów. Mogą wydrukować 5 bilionów USDT. A co stoi na przeszkodzie? Waluta jest wirtualna, drukuj ile wlezie, papier nie jest potrzebny, las uratowany.


Chociaż teraz jestem sceptycznie nastawiony do rynku i włączyłem ostrożność. Jednak w długim okresie nie zamierzam zmieniać swojego zdania: albo zarobię duży kapitał, albo stracę wszystko.


Tylko z takim nastawieniem można przetrwać w tych amerykańskich kolejach górskich. Niestety, lub na szczęście, inaczej się nie da.