Handel nie polega na tym, by nigdy nie przegrywać. Polega na tym, jak zarządzasz stratą i przede wszystkim jak wykonujesz odbicie. Dzisiejsza sesja na Ethereum była lekcją psychologii, cierpliwości i dyscypliny.

Poranek nie zaczął się dobrze. Nieudana wejście doprowadziło nas do dotknięcia stop loss na poziomie 3.134 USD, z stratą –21 USDT. Nic bohaterskiego. Ważne było jednak podejmowanie decyzji: zaakceptowanie małej straty i nie poszukiwanie odwetu. Zamknęliśmy ekran i pozwoliliśmy rynkowi się uporządkować.

Po południu, gdy cena się ustabilizowała, pojawiła się okazja. Zidentyfikowaliśmy wyraźną strefę wsparcia na poziomie 3,196 USD, gdzie wcześniej została przełamana struktura. Zamiast gonić świeczki, ustawiliśmy limit i czekaliśmy. Cena spadła, dotknęła naszego zlecenia z dokładnością do milimetra i odbiła się.

Jednak gdy pojawił się margines, przenieśliśmy stop na breakeven, a potem na zysk. Operacja stała się free trade. Ryzyko zero.

Kiedy $ETH zbliżył się do 3226 USD, chciwość zaczęła narastać. Jednak analiza świec 15-minutowych wskazywała na wyczerpanie. Postanowiliśmy ręcznie zamknąć pozycję na poziomie 3217 USD, zapewniając zysk 41,12 USDT. Ostateczny wynik dnia: +20 USDT netto po pokryciu początkowych strat.

Minuty później $ETH nadal rosnął. FOMO się pojawiło. Jednak wejście w tej chwili, blisko poziomów oporu, było złym rozwiązaniem matematycznym. Wybraliśmy raczej zakończyć dzień z wygraną w garści.

Różnica nie polega na tym, by nie przegrać.

Różnica polega na tym, by dobrze stracić mało, dobrze odzyskać i w odpowiednim momencie przestać.