Rynki uwielbiają proste historie, ale 2026 nie będzie prostym rokiem.
Wchodzimy w bardzo szczególny reżim makroekonomiczny.
Świat, w którym napięcia geopolityczne, surowce i sztuczna inteligencja przekształcają równowagi ekonomiczne.
Zanim zaczniesz mówić o prognozach lub inwestycjach, zacznijmy od obserwowalnych faktów.

Wzrost indeksu CRB nie jest zjawiskiem izolowanym. Działa jako odbiornik reżimu makroekonomicznego, w którym znaleźliśmy się. Utrzymana wysoka popyt na surowce, napędzany zarówno napięciami geopolitycznymi, jak i eksplozją zapotrzebowania związanych z sztuczną inteligencją, głęboko zmienia równowagi ekonomiczne.

Czym jest indeks CRB?
To indeks cen surowców, który śledzi rozwój zróżnicowanego koszyka 19 kontraktów terminowych na towary, służący jako punkt odniesienia do pomiaru ogólnej wydajności rynków surowców.
W przeciwieństwie do uproszczonej analizy, ta presja na surowce nie dotyczy wyłącznie gospodarek przemysłowych. Nawet gospodarka w dużej mierze ukierunkowana na usługi, jak ta w Stanach Zjednoczonych, nie może tego uniknąć. Surowce zawsze ostatecznie przekładają się na konsumenta końcowego lub przedsiębiorstwa, poprzez koszty produkcji, energię lub infrastrukturę.
Ten punkt jest kluczowy dla zrozumienia obecnej postawy Rezerwy Federalnej. Stopy procentowe amerykańskich obligacji skarbowych 10-letnich pozostają wysokie, a oczekiwania na obniżki stóp są ostrożne. Rynek uwzględnia fakt, że inflacja nie jest już zjawiskiem czysto monetarnym, ale coraz bardziej strukturalnym, zakorzenionym w ograniczeniach fizycznych i geopolitycznych.
Stopy procentowe 10-letnie w USA:

Stagnacja PCE, preferowany wskaźnik inflacji FED:

Sztuczna inteligencja doskonale ilustruje tę dynamikę. Jest postrzegana jako motor wzrostu, ale opiera się na bardzo konkretnych zasobach: energii, półprzewodnikach, GPU, krytycznych metalach, centrach danych. Cena GPU jest bezpośrednio związana z surowcami, co oznacza, że rozwój AI wiąże się mechanicznie z presją na koszty. Nawet giganci technologiczni, często uważani za niemal nietykalnych, nie są uodpornieni na tę rzeczywistość.
To wprowadza nową napięcie: wzrost istnieje, ale staje się droższy.
Marże mogą być skompresowane, jeśli przedsiębiorstwa nie będą w stanie przenieść całkowitych wzrostów kosztów. Jednak amerykański konsument już pokazuje oznaki zmęczenia. Siła nabywcza jest pod presją, a zdolność do absorbowania nowych podwyżek cen jest ograniczona.
Do tego dochodzi mniej dynamiczny rynek pracy. Wyższy wskaźnik bezrobocia działa jako siła deflacyjna, hamując konsumpcję. Jednak ta siła jest częściowo neutralizowana przez trwały wzrost kosztów związanych z surowcami.
Zatem znajdujemy się w hybrydowym reżimie: inflacja nie szaleje, ale też nie cofa się naprawdę.
Wskaźnik bezrobocia w USA wynosi 4.6%, cel FED to 4.4%:

Ten kontekst wyjaśnia, dlaczego polityka monetarna staje się coraz bardziej delikatna.
Bank centralny musi arbitrować między odpornością inflacji a bardziej kruchym rynkiem pracy.
Czysto inflacyjna analiza już nie wystarcza; stabilność ekonomiczna i społeczna powraca na centralne miejsce w równaniu.
Prognozy FED na następne 2 lata (bezrobocie, wzrost, inflacja):

Na poziomie międzynarodowym te dysproporcje również tworzą efekty przepływu.
Chiny, mimo pogorszonego nastroju rynkowego, wydają się strukturalnie niedowartościowane, co czyni je atrakcyjnymi w środowisku poszukiwania dywersyfikacji.
Japonia, z jej strony, znajduje się w pułapce monetarnej: kontrola inflacji przy prowadzeniu ekspansywnej polityki budżetowej, z osłabioną walutą i ogromnym długiem, znacznie ogranicza jej pole manewru.
Słaby jen podtrzymuje inflację importowaną i zniechęca do inwestycji międzynarodowych. W dłuższej perspektywie rodzi to pytanie o zrównoważony rozwój carry trade i stabilność globalnych przepływów finansowych, zwłaszcza w środowisku, gdzie różnice w stopach procentowych odgrywają kluczową rolę.
Dolar w stosunku do jena:

Podsumowując, nie jesteśmy już w świecie prostych cykli. Surowce, AI, geopolityka i ograniczenia monetarne przenikają się, tworząc reżim, w którym napięcia nie znikają, ale się przesuwają. Zrozumienie tych interakcji jest niezbędne, zanim zaczniemy mówić o scenariuszach rynkowych czy alokacji aktywów.
Jeśli chcesz wiedzieć, co to wszystko naprawdę oznacza dla rynków w 2026 roku, to kontynuacja znajduje się w moim newsletterze.
Dzielę się tym:
moje prognozy makro na 2026 rok, stworzone na podstawie tej mechaniki, bez narracji
logika analizy, która przeszła próbę czasu, używana przez inwestorów myślących w ramach systemów
unikalne refleksje, wynikające z setek godzin pracy, czytania i makro perspektywy
ramy do zadawania sobie właściwych pytań, w odpowiednim czasie, przed osiągnięciem konsensusu
To nie jest newsletter sygnałów. To nie jest newsletter szumów.
To przestrzeń do zrozumienia, gdzie płynie płynność, jak cykle się zazębiają i jak mądrze się ustawiać w zmieniającym się świecie.
👉 LINK znajduje się w opisie mojego profilu.
Rynki nie nagradzają tych, którzy działają szybko, ale tych, którzy rozumieją przed innymi.