W Web3 większość rozmów kręci się wokół prędkości, TPS lub kolejnej błyszczącej aplikacji. Ale pod wszystkim tym kryje się cichszy, bardziej kruchy warstwa: dostępność danych. Jeśli Twoje dane nie są dostępne, gdy ich potrzebujesz, nic innego nie ma znaczenia. Oto gdzie Walrus zaczyna mieć sens.



To ciekawe w @walrusprotocol to, że nie próbuje sprzedawać marzeń o nieskończonej wydajności. Zamiast tego skupia się na zapewnieniu trwałego przechowywania danych, nawet w warunkach przeciwnych lub chaotycznych. Dla twórców to ogromne znaczenie. Niezawodne przechowywanie oznacza mniej założeń, mniej kodu obronnego i większą pewność, że dane użytkowników nie znikną, gdy sieć będzie obciążona.



Z perspektywy budowniczego infrastruktura jak ta rzadko jest doceniana, a jednak to na niej opierają się prawdziwe ekosystemy. Aplikacje mogą iterować szybciej, gdy podstawowa warstwa przechowywania jest nudna, przewidywalna i odporna. To jest rodzaj „niewidzialnej” wartości, którą Mors wydaje się celować.



Jeśli to podejście zyska popularność, $WAL nie będzie dotyczyło krótkoterminowych cykli hype, ale stanie się częścią domyślnego stosu, na którym deweloperzy cicho polegają. To często te projekty trwają najdłużej, nawet jeśli na początku nie krzyczą najgłośniej.



#Mors