Ludzie rozmawiają o Web3, a rozmowa zwykle kręci się wokół DeFi, NFT lub szybkich blockchainów. Często pomijane jest jedno z największych problemów hamujących cały sektor: rzeczywiste dane. Aplikacje nie mogą przetrwać tylko na kontraktach inteligentnych. Potrzebują przechowywać obrazy, filmy, aktywa gier, zbiory danych do sztucznej inteligencji, dokumenty oraz treści generowane przez użytkowników. To właśnie tutaj większość blockchainów napotyka trudności, a właśnie tutaj Walrus cicho wchodzi w obraz.

Walrus nie próbuje być głośnym ani błyszczącym. Rozwiązuje bardzo praktyczny problem, z którym każda poważna aplikacja rozproszona w końcu się zmierza. Jak przechowywać duże ilości danych w sposób rozproszony, kosztowalny, prywatny i odporny na cenzurę? Tradycyjne usługi chmurowe, takie jak AWS czy Google Cloud, są potężne, ale są centralizowane, wymagają uprawnień i są podatne na awarie, cenzurę lub zmiany polityki. Z drugiej strony przechowywanie dużych plików bezpośrednio na łańcuchu jest kosztowne i nieefektywne. Walrus wchodzi pomiędzy te dwie światy.

Zbudowany na blockchainie Sui, Walrus jest zaprojektowany tak, aby w inteligentny sposób obsługiwać duże bloby danych. Zamiast przechowywać pełny plik w jednym miejscu, Walrus dzieli dane na mniejsze kawałki przy użyciu kodowania erasure. Te kawałki są następnie rozdzielane pomiędzy wiele niezależnych węzłów. Nawet jeśli niektóre węzły przestaną działać, oryginalny plik może być nadal odtworzony. Ten projekt sprawia, że przechowywanie jest bardziej odporne i znacznie bardziej zdecentralizowane niż tradycyjne systemy.

To, co wyróżnia Walrus, to fakt, że nie chodzi tylko o przechowywanie. Chodzi o weryfikowalne przechowywanie. Aplikacje i użytkownicy mogą kryptograficznie udowodnić, że ich dane są nadal dostępne i nienaruszone. To ma ogromne znaczenie dla gier, modeli AI, platform medialnych i przypadków użycia w przedsiębiorstwach, gdzie integralność danych jest kluczowa. Nie polegasz tylko na serwerze. Weryfikujesz dane na poziomie protokołu.

Token WAL odgrywa kluczową rolę w tym ekosystemie. Używa się go do opłacania przechowywania, motywowania operatorów węzłów i uczestnictwa w zarządzaniu. Tworzy to samowystarczalną sieć, w której dostawcy przechowywania są nagradzani za uczciwe zachowanie, a użytkownicy płacą tylko za to, co wykorzystują. Z biegiem czasu może to prowadzić do konkurencyjnego i efektywnego rynku przechowywania bez polegania na scentralizowanych pośrednikach.

Z szerszej perspektywy, Walrus wydaje się być infrastrukturą, której większość ludzi nie zauważy, dopóki nie stanie się niezbędna. Tak jak usługi chmurowe cicho napędzają większość aplikacji Web2 dzisiaj, zdecentralizowane przechowywanie cicho napędzi poważne aplikacje Web3 jutro. Agenci AI potrzebują niezawodnych zestawów danych. Gry potrzebują szybkiego i taniego przechowywania zasobów. Aplikacje społecznościowe potrzebują odpornego na cenzurę hostingu mediów. Walrus jest stworzony do tego wszystkiego.

To, co osobiście uważam za interesujące, to jak naturalnie Walrus wpisuje się w ekosystem Sui. Sui koncentruje się na wydajności i skalowalności, a Walrus uzupełnia to, obsługując duże dane poza łańcuchem bez poświęcania decentralizacji ani bezpieczeństwa. Ta kombinacja ułatwia deweloperom budowanie pełnoskalowych aplikacji bez niezręcznych obejść.

  1. Na rynku pełnym tokenów goniących hype, Walrus wydaje się odświeżająco ugruntowany. Nie obiecuje nierealistycznych zysków ani buzzwordów. Skoncentrowany jest na tym, aby Web3 był użyteczny na dużą skalę. Jeśli Web3 ma przyciągnąć miliony użytkowników i prawdziwe firmy, protokoły takie jak Walrus będą częścią fundamentu, a nie nagłówka.

Walrus może nie być teraz najgłośniejszym projektem, ale zajmuje się prawdziwym problemem w stosie Web3. I na dłuższą metę, projekty, które cicho rozwiązują rzeczywiste problemy, często okazują się najważniejsze.

#WAL @Walrus 🦭/acc

$WAL