Dane z 7 stycznia były niejednoznaczne.
Nie ma jasnego sygnału risk-on, ani wyraźnego risk-off. Akurat takie dni najczęściej mylą większość.
1) ADP (grudzień)
41K vs 49K prognoza
Rynek pracy w sektorze prywatnym rośnie, ale wolniej niż przewidywano.
To nie jest alarm i nie jest przegrzanie — delikatny, neutralny sygnał.
2) ISM Services (grudzień)
54,4 vs 52,2 prognoza
Sektor usług przyspieszył.
Gospodarka wygląda na żywszą, niż zakładano.
Dla dolara i rentowności — argument w stronę
„wyższe i dłuższe stopy”, jeśli rynek zdecyduje, że Fed może się nie spieszyć z obniżkami.
3) JOLTS (listopad)
7,146 mln vs 7,610 mln prognoza
Wolnych miejsc pracy jest mniej, niż oczekiwano, i mniej, niż w zeszłym miesiącu.
To już sygnał schłodzenia popytu na pracę i w stronę łagodniejszej polityki.
4) Zapasy ropy naftowej
–3,832 mln vs –1,200 mln prognoza
Silniejszy spadek wspiera ropę, a zatem lokalnie podgrzewa inflacyjne oczekiwania — na razie bez dramatyzmu, ale jako kontekst warto to uwzględnić.
Jak to czytać dla rynku i kryptowalut
Obraz rozciąga się w różne strony:
silny ISM → presja ze strony dolara i rentowności;
ADP + JOLTS → złagodzenie napięcia w kwestii stóp procentowych, wsparcie dla ryzyka;
ropa naftowa → inflacyjny kontekst, ale nie bodziec.
Dlatego rynek nie spieszy się z kierunkiem.
W takie dni częściej widzimy:
fałszywych sygnałów, fake news ruchów i polowania na płynność — a nie czysty trend.
