WAL to więcej niż tylko cyfrowy symbol; jest to paliwo biologiczne dla protokołu Walrus, systemu, który ma na celu przedefiniowanie sposobu przechowywania dużych ilości danych (takich jak zdjęcia i filmy) na łańcuchu bloków przy użyciu języka Move.
1. Dlaczego WAL różni się od tradycyjnych walut?
Większość walut opiera się na "spekulacjach", podczas gdy WAL posiada bezpośrednią wartość funkcjonalną (Utility):
• Prawodawcza język Move: Zbudowany na języku programowania zapewniającym bezpieczeństwo zbliżone do systemów bankowych, co zmniejsza ryzyko wykorzystania smart contractów.
• Przechowywanie Blobów: To jedyna waluta, która pozwala na płatność kosztów trwałego, dezentralnego przechowywania dużych plików, bez konieczności korzystania z firm takich jak Amazon czy Google.
2. Strategiczny trójkąt WAL
Wartość waluty zmienia się na podstawie trzech kluczowych aspektów w systemie Walrus:
1. Płatność za przechowywanie: Aby przesłać swoje dane, musisz kupić przestrzeń za pomocą WAL.
2. Zabezpieczenie (Staking): Operatorzy węzłów (Nodes) zabezpieczają WAL, aby zagwarantować dostępność Twoich danych. Jeśli będą manipulować, stracą swoje waluty.
3. Cyfrowa gospodarka: Posiadacze waluty decydują o przyszłości protokołu i jego aktualizacjach, co czyni ją "akcją" w globalnej firmie przechowywania.
3. Co sprawia, że to szansa (lub ryzyko)?
Zalety:
• Silna obsługa: wspierana przez firmę Mysten Labs, twórcę sieci Sui.
• Rozwiązanie rzeczywistego problemu: Web3 potrzebuje miejsca na przechowywanie obrazów NFT i dezentralnych stron internetowych, a Walrus to rozwiązanie.
Uwagi ostrożności:
• Konkurencja: Istnieją projekty takie jak Filecoin i Arweave, czy Walrus będzie lepszy?
• Nowoczesność: Projekt nadal jest w fazie rozwoju (Testnet), co oznacza silne wahania cenowe przy oficjalnym uruchomieniu.
4. Jak skorzystać z WAL poza ceną?
• Uczenie techniczne: Badanie, jak dane są fragmentowane i szyfrowane przez smart contracty.
• Udział społeczny: uczestnictwo w społeczności deweloperów budujących "nieblokowane strony" (Walrus Sites).

