$BTC Konfrontacja między potęgami światowymi na arenie politycznej globalnej osiągnęła teraz szczyt. W szczególności rośnie zagrożenie bezpośredniej wojny między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, skupiającej się na ropie naftowej w Wenezueli.

Kierując się zasobami naturalnymi Wenezueli — ropą surową — Stany Zjednoczone rozpoczęły manewry strategiczne. Publiczne oświadczenie Donalda Trumpa, że „Stany Zjednoczone zabiorą 30–50 milionów barli wenezuelskiej ropy bez zapłaty choćby jednego dolara tej krajowi”, wywołało szok na całym świecie.

Taki „grabieżczy” podejście Stanów Zjednoczonych — bezwzględne ignorowanie suwerenności państwa i łupienie jego zasobów naturalnych — zasługuje na silne osądzanie.

Podczas gdy Wenezuela cierpi pod wpływem sankcji ekonomicznych amerykańskich, Rosja wystąpiła z pomocą. Rosja zgodziła się kupić ropę z Wenezueli po uczciwej cenie. Poprzez tę decyzję prezydent Władimir Putina podjął stanowcze działania, by pomóc rozwiązać kryzys gospodarczy Wenezueli.

Stany Zjednoczone zagroziły, że zablokują i zatrzymają statki towarowe krajów, które nadal będą kupować ropę z Wenezueli mimo ostrzeżeń. Jednak Rosja nie wykazuje strachu przed tymi zagrożeniami. Aby zniwelować wykorzystanie siły przez USA, Putina szybko wysłał nowoczesny podwodny okręt jądrowy oraz potężne siły morskie Rosji do wód przybrzeżnych Wenezueli.

Nie chętny do ustąpienia nawet o krok w tej sprawie, Putina wydał jasny rozkaz swojej floty: „Jeśli Stany Zjednoczone rozpoczną atak na wodach międzynarodowych, natychmiast i bez wahania odpowiedzcie ostrzałem.”

Obecność rosyjskich podwodnych okrętów jądrowych tuż przy progu Ameryki (w pobliżu Wenezueli) wywiera ogromne napięcie na Waszyngton. Agresywna postawa tych potęg spowodowała, że świat zamarł w strachu, zastanawiając się, czy ten konflikt nie wybuchnie w każdej chwili w dużą wojnę.

Wzbudza to pytanie, czy modlitwy ludzi na całym świecie, które proszą Boga, by ktoś zakończył przesady Trumpa, nie zostaną wysłuchane wcześniej, niż się wydaje.