Bitcoin wchodzi w 2026 rok po jednym z najtrudniejszych okresów w historii rynku krypto. Jednocześnie Marek Stiller tłumaczy, dlaczego mimo chaosu popyt wraca i co to oznacza dla ceny. Co więcej, w jego opinii jeden scenariusz wyraźnie dominuje nad pozostałymi.

Rynek kryptowalut wciąż trawi skutki 2025 roku, jednak jednocześnie, krok po kroku, zaczyna budować nowe fundamenty pod kolejne ruchy.

Trudny rok 2025 i jego wpływ na rynek

Rok 2025 był dla inwestora wyjątkowo wymagający, ponieważ globalne wydarzenia wstrząsały rynkami niemal bez przerwy. Z jednej strony wojna handlowa Trumpa od lutego przyniosła taryfy powyżej 100%, co wyraźnie zwiększyło niepewność. Z drugiej strony konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie w czerwcu dodatkowo podbił zmienność. W efekcie kapitał często reagował impulsywnie i panicznie.

Czwarty kwartał 2025 przyniósł jednak największy szok dla rynku krypto. Wtedy właśnie kryzys płynnościowy zakończył się historycznymi likwidacjami. Flash crash z 10 października był głębszy, niż większość uczestników rynku wcześniej zakładała. W rezultacie wielu inwestorów straciło zaufanie do krótkoterminowych odbić.

Marek Stiller zwraca jednak uwagę, że takie warunki w dłuższej perspektywie czyszczą rynek. Zazwyczaj słabe ręce opuszczają pozycje, natomiast silniejszy kapitał zaczyna czekać cierpliwie. To właśnie w takich momentach budują się przyszłe trendy. Dlatego też analiza kontekstu makro pozostaje dziś absolutnie kluczowa.

Odbicie Bitcoina i znaczenie fair value gap

Po październikowym krachu Bitcoin odbił od fair value gap w okolicach 94 000 USD. Co istotne, luka ta powstała przez gwałtowne spadki bez wcześniejszej konsolidacji. Wielu inwestorów od razu uznało to odbicie za podejrzane. W konsekwencji część rynku zaczęła mówić o klasycznym dead cat bounce.

Stiller podkreśla jednak, że sama struktura odbicia wygląda zdrowiej niż w poprzednich cyklach. Przede wszystkim cena nie została natychmiast odrzucona. Co więcej, popyt pojawił się stosunkowo szybko i utrzymał presję zakupową. To z kolei zaczęło zmieniać krótkoterminowe nastawienie rynku.

W tym miejscu analityk stawia ważne pytanie. Czy rynek faktycznie zmierza ku głębokiej bessie, czy raczej przeszedł jedynie bolesną korektę? Odpowiedź zależy przede wszystkim od zachowania kupujących. Dlatego właśnie Stiller przedstawia trzy możliwe scenariusze dalszego rozwoju sytuacji.

Bitcoin i trzy scenariusze według Marka Stillera

Pierwszy scenariusz ma najmniejsze szanse realizacji i obejmuje klasyczny dead cat bounce. W tym wariancie cena jedynie wypełnia fair value gap w strefie od 94 000 USD do 97 000 USD. Następnie popyt szybko zanika, a rynek wchodzi w pełnoprawną bessę. Stiller przypisuje temu scenariuszowi jedynie 20% szans.

Drugi scenariusz jest jednak bazowy i według Stillera najbardziej prawdopodobny. Zakłada on silny popyt oraz brak realnej presji sprzedażowej w długim terminie. Bitcoin zmierza wtedy w stronę 100 000 USD i konsoliduje w zakresie od 97 000 USD do 100 000 USD. Ten wariant otrzymuje aż 55% prawdopodobieństwa:

“Scenariusz B, czyli takowy, że siła popytowa aktualnie jest znacząca. Kto się wyprzedał, ten się wyprzedał. Nie ma komu do końca sprzedawać w długim terminie kryptowalut. Jest dużo chętnych na zakup, szczególnie Bitcoina. No i Bitcoin zmierza w stronę 100 000 USD, gdzie być może trochę pokonsoliduje na poziomach od 97 000 USD do 100 000 USD. To jest scenariusz według mnie najbardziej prawdopodobny. Dałbym na niego 55% szans, tak bym to ujął.”

Trzeci scenariusz pozostaje najbardziej bullish, jednak jednocześnie mniej realny w krótkim terminie. Zakłada on super cycle i nowe ATH już w 2026 roku. W tym przypadku czteroletnia cykliczność miałaby przestać działać przez ETF-y oraz kapitał instytucjonalny. Stiller daje temu wariantowi 25% szans.

Co oznaczają te scenariusze dla inwestora

Najbardziej prawdopodobny wariant zakłada stabilizację rynku na wysokich poziomach, co samo w sobie jest pozytywnym sygnałem. To dobra informacja także dla altcoinów. Przy powrocie Bitcoina w okolice 100 000 USD wybrane alty mogą odbić nawet o 20% do 50%. Jednocześnie selekcja projektów pozostaje kluczowa.

Stiller jasno zaznacza, że strategia aktywna w 2025 roku działała znacznie lepiej niż bierne trzymanie. Alty były słabe, a wolumeny spadły nawet do 28 mld USD dziennie 28 grudnia. Dlatego też rotacja i aktywne zarządzanie ryzykiem okazały się skuteczne. Shortowanie rynku uznał jednak za zbyt ryzykowne.

W praktyce jego podejście można podsumować w kilku prostych punktach:

  • dokupowanie BTC na spadkach, nawet jeśli zlecenia nie zawsze się realizują

  • utrzymywanie około 1/3 portfela w stablecoinach

  • wykorzystywanie odbitek do realizacji zysków oraz ochrony kapitału

Czy to oznacza całkowity koniec ryzyka? Oczywiście nie, jednak proporcje wyraźnie się zmieniają. Obecnie więcej szans przypada na nowe ATH w 2026 niż na natychmiastowy krach. To istotna zmiana narracji po wyjątkowo trudnym 2025 roku.

Warto również spojrzeć na szerszy obraz rynku. Rynek tradycyjny poradził sobie znacznie lepiej niż krypto. Portfel akcji Stillera wzrósł o 30% do 40% w USD po 11 miesiącach. To jasno pokazuje, jak duże znaczenie ma dziś selektywne i elastyczne podejście.

Czy Bitcoin musi natychmiast wybić nowe szczyty? Według Stillera niekoniecznie. Konsolidacja w rejonie 100 000 USD może okazać się zdrowsza dla rynku. Taki scenariusz daje czas na odbudowę zaufania oraz kapitału.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.