Bitcoin wchodzi właśnie w zupełnie nową fazę adopcji, a sygnał przyszedł z samego serca Wall Street. Influencer i inwestor British Hodl zwraca uwagę, że Bank of America zaczął rekomendować swoim klientom ekspozycję na Bitcoina. Co więcej, mowa o konkretnej alokacji, a nie luźnych sugestiach. To moment, który jeszcze kilka lat temu wydawał się nierealny, a dziś staje się codziennością dla inwestorów instytucjonalnych. Bitcoin przestaje być niszowym aktywem i trafia do głównego nurtu finansów.

Rynek kryptowalut przechodzi transformację, którą coraz łatwiej zauważyć nawet początkującym inwestorom.

Przełomowy sygnał z Bank of America

British Hodl w swoim materiale podkreśla, że Bank of America rekomenduje klientom alokację 4% portfela w Bitcoinie. To ogromny krok w stronę pełnej adopcji instytucjonalnej. Co istotne, taka decyzja pochodzi od jednego z największych banków świata. Dla rynku jest to jasny sygnał zmiany narracji.

Analityk przypomina, że przewidział ten scenariusz prawie 2 lata wcześniej. Już przy składaniu wniosków o ETF-y opisywał, jak kapitał instytucjonalny zacznie napływać. Teraz, gdy to się dzieje, nie wywołuje to u niego euforii. To raczej logiczna konsekwencja wcześniejszych decyzji regulacyjnych.

British Hodl zaznacza, że ta rekomendacja zmienia sposób postrzegania Bitcoina przez masowego klienta. Doradcy finansowi otrzymują jasny komunikat od centrali. Klient słyszy prostą sugestię i reaguje bez emocji. Właśnie tak rodzi się masowa adopcja.

Jak zmieniło się inwestowanie w Bitcoina

Jeszcze w latach 2020–2021 inwestowanie w Bitcoin było pełne tarć i stresu. Inwestor musiał sprzedać akcje lub majątek. Następnie czekał 3–5 dni na przelew bankowy. Później zakładał konto na giełdzie i przechodził długą weryfikację KYC.

Kolejnym krokiem był wybór kryptowaluty spośród tysięcy projektów. Następnie pojawiał się temat portfela sprzętowego, seed phrase i ryzyka błędu adresu. Każdy transfer oznaczał stres i strach przed utratą środków. Dla większości osób było to zbyt skomplikowane.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Proces zakupu Bitcoina stał się niemal bezwysiłkowy. British Hodl opisuje to w bardzo prosty sposób:

  • sprzedaż akcji,

  • kliknięcie „buy Bitcoin”,

  • gotowe.

Do tego dochodzi telefon od doradcy finansowego. Pada hasło o rekomendacji 4% portfela w Bitcoinie. Klient zgadza się bez zbędnych pytań. Tarcie praktycznie znika.

Flywheel instytucjonalny zaczyna się kręcić wokół Bitcoina

British Hodl zwraca uwagę na efekt koła zamachowego. Gdy Bitcoin rośnie średnio o 30% rocznie, doradca wraca z kolejną propozycją. W następnym roku może pojawić się sugestia zwiększenia alokacji do 8%. Klient chętnie się zgadza, bo wyniki mówią same za siebie.

Dla doradców finansowych to idealny scenariusz. Bitcoin staje się najlepiej zarabiającym aktywem w portfelu. Prowizje od AUM rosną wraz z ceną aktywa. To napędza kolejne rekomendacje i kolejne zakupy.

Szczególnie istotny jest fakt, że Bank of America wcześniej był sceptyczny wobec kryptowalut. Teraz jednak do gry wchodzi armia około 300 000 doradców finansowych. Każdy z nich powtarza klientom prosty komunikat. W ten sposób kapitał instytucjonalny powoli, ale konsekwentnie płynie do Bitcoina.

British Hodl zauważa też, że Wall Street uwielbia rebalancing. Banki komplikują procesy, bo na tym zarabiają. Jednak długoterminowy trend pozostaje jasny. Bitcoin staje się stałym elementem portfeli inwestycyjnych.

Ostrzeżenia, strategia i długoterminowe podejście

British Hodl ostrzega przed nadchodzącym „scopingiem”. YouTuberzy, media i price action będą kusić do sprzedaży Bitcoina. Takie sytuacje pojawiały się już wcześniej przy złocie czy spółkach treasury. Presja informacyjna będzie coraz większa.

Jego misją jest pomoc inwestorom w trzymaniu Bitcoina długoterminowo. Chodzi nie tylko o osiągnięcie 1 BTC, ale o zgromadzenie większej ilości. Bitcoin według niego pozostaje najtwardszym pieniądzem w historii. Jego prawdziwa rzadkość nie ma odpowiednika.

“Powiedziałem niedawno w podcaście, że nie trzeba już być szczególnie mądrym, żeby inwestować w Bitcoina. I podtrzymuję to.”

W kolejnych materiałach British Hodl zapowiada analizę spółek treasury. Podkreśla jednak, że większość z nich nie ma sensu w ujęciu risk-adjusted. Na koniec przypomina swoje trzy proste zasady inwestowania. Są banalne, ale skuteczne. Kup Bitcoin, odetnij się od szumu informacyjnego i daj czasowi działać.

Czy to oznacza, że każdy powinien kupić teraz? British Hodl sugeruje, że decyzja jest prostsza niż kiedykolwiek. Czy rynek spróbuje wyrzucić słabe ręce? Zawsze tak robi. Jednak długoterminowy trend wydaje się już przesądzony.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.