Był czas, gdy dezentralizacja i zgodność wydawały się dwoma ludźmi ciągnącymi ten sam sznur w przeciwnych kierunkach. Jeden chciał wolność za wszelką cenę, drugi chciał zasady ułożone dokładnie i uporządkowanie. W kryptowalutach nauczyliśmy się, że nie mogą się spotkać bez utraty duszy jednej z nich. Ostatnio ta wiara wydaje się zmęczona, może nawet trochę naiwna. Dusk Network znajduje się w tym niepewnym środkowym obszarze, gdzie te dwie idee przestają się tak bardzo przeciwić. Nie udaje się, że regulacje znikną, ale nie pokłania się też przed nimi. Traktuje zgodność jak pogodę. Coś, co przyznaje się, coś, dla czego się buduje, a nie coś, z czym bez końca się kłóci. Ten podejście wydaje się zrównoważone, prawie ludzkie.
Zauważam, że myślę o tym, ile energii ta branża traći na opór wobec rzeczywistości. Krzyczy się o wolność, ignorując systemy, w których ludzie naprawdę żyją. Dusk wydaje się inny, ponieważ akceptuje, że dezentralizacja potrzebuje struktury, jeśli ma przetrwać. Nie głośnej struktury, nie kontrolującej, ale wystarczającej formy, by zaufanie mogło istnieć bez ujawniania wszystkiego.$DUSK
Technologia zero knowledge odgrywa tu dużą rolę, ale to więcej niż matematyka. To filozofia skromności. Udowadniasz tylko to, co konieczne, nic więcej. W świecie obsesyjnie zainteresowanym nadmiernym ujawnianiem informacji, to wydaje się cicho rewolucyjne. Prywatność staje się formą szacunku, nie sekretu, nie ukrywania, tylko granicami.#dusk
Czasem postęp wygląda dramatycznie. Inne razy wygląda jak powolne rozumienie przez dwóch dawnych wrogów, że chcą tego samego. Stabilność, zaufanie, ciągłość. Dusk nie przedstawia tego jako zwycięstwo ani bunt. Wydaje się bardziej jak rozmowa, która wreszcie się uspokoiła. A może właśnie tak powstaje prawdziwa infrastruktura – nie w konflikcie, ale w przyjęciu, że obie strony od początku miały trochę racji.@Dusk
