Bitcoin od ponad dwóch miesięcy porusza się w wąskim zakresie, co jednocześnie budzi frustrację i skrajne emocje inwestorów. Marek Stiller w swojej analizie pokazuje jednak, że rynek wciąż może zaskoczyć i dlatego boleśnie ukarać spóźnione shorty. Jego zdaniem obecna zmienność to nie koniec gry, lecz etap przejściowy, który wymaga cierpliwości oraz chłodnej głowy.
Rynek kryptowalut znajduje się dziś w fazie niepewności, dlatego warto spojrzeć na niego szerzej i bez pośpiechu, zwłaszcza w kontekście danych makro oraz sentymentu inwestorów.
Rynek kraba i psychologia shortów
Marek Stiller podkreśla, że Bitcoin od ponad dwóch miesięcy porusza się w tzw. rynku kraba, czyli w bardzo wąskiej konsolidacji bez wyraźnego kierunku. Oznacza to stagnację cenową, która z jednej strony męczy inwestorów, a z drugiej prowokuje impulsywne decyzje. Właśnie dlatego wielu traderów traci cierpliwość i zaczyna szukać szybkich zysków poprzez shorty. Co istotne, taka sytuacja sprzyja powstawaniu jednostronnej narracji rynkowej.
Zdaniem Stillera narracja „to już koniec” zaczyna dominować w mediach społecznościowych i na polskim YouTube. Część graczy już shortuje rynek, natomiast inni czekają na poziomy 93 000 USD lub 97 000 USD, uznając je za idealne miejsca wejścia. Jednocześnie większość zakłada, że wyżej cena już nie pójdzie. Historia rynku pokazuje jednak, że takie zbiorowe przekonanie często kończy się gwałtownym ruchem w przeciwną stronę.
Analityk zaznacza, że rynek wciąż „żyje”, mimo braku dynamicznych wzrostów i euforii. Adopcja postępuje, a pozytywne czynniki długoterminowe nadal istnieją. Polityka Donalda Trumpa zwiększająca płynność działa w tle, co więcej wpływa na globalne rynki finansowe. Na razie jednak te elementy nie przekładają się bezpośrednio na cenę Bitcoina.
Zmienność Bitcoina i możliwa pułapka na shorty
W swojej analizie Marek Stiller bardzo dokładnie omawia ostatnie ruchy cenowe, aby pokazać mechanikę rynku. Zwraca uwagę na dynamiczny rajd z poziomu 80 000 USD do 94 500 USD, który nastąpił stosunkowo szybko. Ten ruch wyniósł około 16–17%, co jasno pokazało, że popyt nadal jest obecny. Następnie jednak cena spadła do 89 500 USD, co wywołało strach oraz masowe wycofywanie się części graczy.
Analityk komentuje tę sekwencję ruchów bardzo obrazowo, podkreślając, że zmienność może jeszcze wzrosnąć.
“Może w końcu wahać, może być ta zmienność, którą widzimy od tygodnia w sumie i może trochę miotać w każdą ze stron. No bo widzicie, mieliśmy, zaznaczę wam to teraz na wykresie tak dynamicznie, fajnie, mieliśmy tutaj, zobaczcie, od 80 000 USD spory rajd do 94 500 USD. Tak, no spory, niespory, tam z 16-17% bodajże, jak sobie zmierzymy, wyszło. E, potem mieliśmy spadek do 89 500 USD. Z tych 94 500 USD, więc o 5-6% Bitcoin nam spadł. Dużo osób się wycofało i teraz na przekór, według mnie może być ponownie ta podbitka do 93 000 USD lub nawet 97 000 USD, gdzie ponownie wytnie tych shortujących, którzy się zasadzili na spóźnione shorty, patrząc, że to już nie ma czego zbierać i wiecie, że taka tutaj panuje narracja, że już o jest lipa i tylko szorty na tym rynku, nie?”
Po tej wypowiedzi Stiller jasno sugeruje możliwość kolejnej podbitki, która mogłaby zaskoczyć rynek. Taki ruch mógłby skutecznie wyczyścić rynek ze spóźnionych shortów. Dopiero potem, jego zdaniem, rynek mógłby zdecydować się na głębszą korektę. Jest to klasyczny mechanizm znany z poprzednich cykli rynkowych.
Futures, opcje i sygnały on-chain
W dalszej części analizy Stiller przechodzi do danych pochodnych, które często wyprzedzają ruch ceny. Open interest na kontraktach futures zaczyna ponownie rosnąć po grudniowym delewarowaniu. Oznacza to powrót dźwigni na rynek, a tym samym wzrost ryzyka gwałtownych ruchów cenowych. Im więcej lewara, tym większa zmienność w obie strony, co sprzyja „wycinaniu” niecierpliwych graczy.
Podobna sytuacja występuje na rynku opcji. Po największym resecie w historii na koniec 2025 roku open interest spadł o ponad 45%, jednak obecnie gracze stopniowo wracają na ten rynek. To z kolei zwiększa prawdopodobieństwo nagłych podbić oraz szybkich wyprzedaży. Rynek staje się coraz bardziej wrażliwy na impuls.
Stiller wskazuje kilka kluczowych poziomów technicznych, które jego zdaniem warto obserwować: 93 000–97 000 USD jako potencjalną strefę podbitki, 98 500–102 400 USD jako bull market support band oraz 108 000–109 000 USD jako możliwy zasięg większego odbicia. Jednocześnie dane on-chain pozostają problematyczne. Napływ kapitału do Bitcoina według CryptoQuant praktycznie wysechł, a kapitał coraz częściej rotuje w stronę akcji i metali.
Scenariusze dla Bitcoina i strategia na trudny rynek
Marek Stiller przypomina trzy scenariusze, które omawiał w poprzednich aktualizacjach. Scenariusz A zakłada mini pump do 94 500 USD i szybkie wejście w bessę, jednak analityk ocenia go jako najmniej prawdopodobny, na poziomie około 20%. Bez wystąpienia czarnego łabędzia rynek może uniknąć tak gwałtownego rozwoju wydarzeń.
Najbardziej prawdopodobny pozostaje scenariusz B, oceniany na 50–60%. Zakłada on ruch powyżej 97 000 USD, następnie stagnację oraz wytrzęsienie shortujących. W tym czasie altcoiny mogłyby chwilowo zyskiwać, co dodatkowo wprowadziłoby chaos decyzyjny. Jest to klasyczny okres mylenia rynku przed kolejną większą decyzją.
Scenariusz C, z prawdopodobieństwem około 25%, zakłada wystąpienie super cycle. W tym wariancie poziom 81 000 USD byłby końcem korekty, a rynek powoli budowałby impuls wzrostowy do nowego ATH w 2026 roku. Stiller nie wyklucza tej opcji, jednak pozostaje ostrożny i podkreśla znaczenie zarządzania ryzykiem. Większość kapitału trzyma w stablecoinach, około 40% w kryptowalutach, głównie Bitcoinie i Ethereum, oraz nie shortuje rynku ze względu na ryzyko nagłej zmiany narracji.
Czy Bitcoin faktycznie wytnie shorty przy kolejnej podbitce? Zdaniem Stillera jest to bardzo realny scenariusz w obecnych warunkach rynkowych, dlatego cierpliwość i chłodna analiza pozostają kluczowe.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.


