Walka o zasoby wchodzi na nowy poziom, a to bezpośredni sygnał dla rynków surowców i sektora technologicznie zaawansowanego.
Co się dzieje?
Minister finansów USA Scott Bessent przystępuje do aktywnych działań. Jego celem jest uwolnienie G7 i sojuszników od "krytycznej zależności" od dostaw najważniejszych surowców z Chin.
Kluczowe szczegóły planu (według Reuters):
🔹 Bessent lobbinguje przeprowadzenie osobnego spotkania G7, poświęconego wyłącznie pierwiastkom rzadkoziemskim.
🔹 USA zamierzają przejąć przywództwo w tworzeniu alternatywnych łańcuchów dostaw.
🔹 Ultimatum: „Działamy z tymi, którzy rozumieją pilność. Inni dołączą, gdy zdadzą sobie sprawę z powagi sytuacji.”
Dlaczego to ważne dla inwestorów?
Chiny kontrolują dużą część rynku metali rzadkoziemskich, niezbędnych do produkcji wszystkiego: od chipów i akumulatorów do samochodów elektrycznych po systemy obronne. Każda eskalacja w tej dziedzinie — to:
1️⃣ Wzrost zmienności akcji gigantów technologicznych.
2️⃣ Zwiększone zainteresowanie projektami wydobycia litu, kobaltu i niklu poza Chinami.
3️⃣ Wzrost presji inflacyjnej z powodu przekształcenia logistyki.
Era „taniego surowca” ostatecznie odchodzi w przeszłość, ustępując miejsca „ekonomii bezpieczeństwa”.
