Nic dramatycznego nie dzieje się na wykresie.
I to jest dokładnie sedno sprawy.
Kiedy rynki naprawdę zmieniają kierunek, rzadko ogłaszają to zmiennością.
Robią to cicho, poprzez zachowanie.
Kapitał już nie gromadzi się wokół jednego pomysłu.
Rozprzestrzenia się. Testuje. Czeka.
To nie jest niezdecydowanie.
To jest selektywna pewność siebie.
Momenty takie jak ten dzielą spekulację od pozycjonowania.
Handlowcy szumowi chcą ruchu.
Poważny kapitał chce potwierdzenia.
W momencie, gdy cena reaguje, decyzja została już podjęta gdzie indziej.
