W ciągu ostatnich 24 godzin rynku pierwotnego BSC nie było efektu bogactwa.
Główne akcje nie przyniosły zysku nawet po jednym dniu, a wszystkie P-rynkowe były w rękach graczy z dużym wpływem; płynność zewnętrzna staje się coraz gorsza, tylko kilka aktywów ma silnych graczy wspierających. Wzrost zachowań małych graczy staje się coraz bardziej nieprzyjemny, a kluczowym momentem był wieczorem wczorajszym, gdy „Pani pierwsza” i jej gry — Binance otwiera jedno oko, zamyka drugie, patrząc, jak inwestorzy detaliczni są wyłudzani, a gracze z dużym wpływem pokazują się z dumą.
Wczorajszym wieczorem było jeszcze bardziej nudno, na łańcuchu nie było nowych trendów, nawet nożyce nie chciały się ruszyć. Obecnie mamy absurdalny moment sztucznie utrzymywanego rynku wzrostowego: wszyscy zakładają, że Binance dostarczy płynności w sposób skierowany, a gdy ten oczekiwany scenariusz się nie spełni, społeczność rozpadnie się. Wszyscy zakładają, że ukryta obietnica Binance zostanie spełniona.
„Pani pierwsza” ostatnio celowo zachowuje się skromnie, co wyraźnie wskazuje na brak amunicji i płynności do podziału. Bez niespodzianek, ten bieżący rynek będzie znacznie słabszy niż w październiku.
