Ostatnie dni, ostatnie commity — i dużo szczerych nauk.
Bot nie nagle stał się „inteligentniejszy".
Stał się bardziej szczery.
Przez ten cykl rozwoju nie szukaliśmy nowych wskaźników, ale rzeczywistości:
• logi wyjaśniające, dlaczego coś nie zostało zrealizowane
• progi, które nieudane działanie wykazują głośno, a nie cicho
• kontrole dynamiki, które rzeczywiście odzwierciedlają dynamikę, a nie nadzieję
• logikę ryzyka, która chroni kapitał nawet wtedy, gdy rynek jest w złym nastroju
Niektóre zmiany zmniejszyły liczbę transakcji. To bolało.
Niektóre zmiany opóźniły wejścia. To wydawało się powolne.
Ale oto nieprzyjemna prawda: większość „przegapionych” transakcji wyglądała dobrze, dopóki nie stała się zła.
Nauczyliśmy się (znowu), że:
• mniej transakcji ≠ gorszy system
• aktywność nie oznacza wydajności
• czyste pominięcia to sukcesy, których nie widać na krzywej PnL
• debugowanie założeń jest wartościowsze niż dodawanie funkcji
Największą poprawką nie była zmiana kodu.
Była to dyscyplina: pozwolenie botowi powiedzieć „nie” — i posłuchanie.
Bez nadmiaru entuzjazmu. Bez triumfu.
Tylko stały rozwój, jaśniejsze sygnały i system, który jest trochę trudniejszy do oszukania (nawet przez samego twórcę).
Z powrotem obserwacja. Z powrotem pomiar.
Rynek wkrótce nauczy następnej lekcji.