Najważniejszą wiadomością z ostatnich dni w świecie kryptowalut może być nie to, o ile wzrosła wartość jakiejś waluty, ale fakt, że Komitet Rolnictwa i Bankowości Senatu USA ogłosił, że 15 stycznia (w czwartek) odbędzie się słuchanie, na którym omówiono zmiany w projekcie ustawy CLARITY, z celem połączenia go w pełnoprawną ustawę i przedłożenia jej do głosowania w Senacie.
Co do tej ustawy CLARITY (pełna nazwa: Ustawa o jasności rynku aktywów cyfrowych z 2025 roku), jej głównym celem jest rozwiązanie najbardziej bolesnego problemu branży kryptowalutowej w USA: kto ma nad nią nadzór? SEC twierdzi, że większość tokenów to instrumenty finansowe, a CFTC uważa kryptowaluty za towary. Wiele lat wojny między tymi dwiema instytucjami sprawiło, że cała branża znajduje się w stanie regulacyjnej pustki. Ta ustawia ma jednorazowo rozwiązać te zamieszanie: jasno określić zakres odpowiedzialności SEC i CFTC, ustalić standardy klasyfikacji tokenów, wprowadzić wymagania dotyczące rejestracji exchange'ów i maklerów, a także dotyczyć takich szczegółów jak nagrody za stablecoiny i ochrona deweloperów DeFi.
Najciekawsze jest to, że Coinbase aktywnie przekonuje do zapisania mechanizmu nagród za stablecoiny, a nie tylko wymogu ich ujawnienia. Ten szczegół bardzo dobrze pokazuje, że duże exchange'y nie tylko martwią się kosztami zgodności z przepisami, ale również chcą zachować obecne modele zarabiania. Związki branżowe, takie jak Blockchain Association i Digital Chamber, również wspierają tę ustawę, nazywając ją "przełomem dla przyszłości kryptowalut w USA".
Mam ostrożny optymizm wobec tego. Z jednej strony jasny ramowy system regulacyjny to konieczność dojrzałości branży, a decyzje USA jako globalnego centrum finansowego będą miały wpływ na cały świat. Z drugiej strony jasność regulacyjna często oznacza bardziej rygorystyczne wymagania i wyższe bariery wejściowe. Procesy, które rozwijały się w cieniu, mogą stracić przestrzeń działania w nowych zasadach. Dodatkowo, nawet jeśli ustawę przyjmie się, czas potrzebny na jej wdrożenie będzie długi, a skutki dla rynku w krótkim terminie pozostają niepewne.

