Rynek kryptowalut znajduje się dziś w wyjątkowo trudnym miejscu, a Phil Konieczny wprost mówi o historycznie złym sentymencie, który widać w danych i zachowaniu inwestorów. W swoim najnowszym materiale Phil Konieczny tłumaczy, dlaczego nie wybiera jednego scenariusza rynkowego i w jaki sposób stara się chronić kapitał. To podejście ma pomóc inwestorowi przetrwać zarówno ewentualną bessę, jak i potencjalny supercykl.

Obecna sytuacja rynkowa budzi skrajne emocje, dlatego warto spokojnie przeanalizować argumenty przedstawione w jego filmie i spojrzeć na rynek bez emocji.

Aktualny obraz rynku i kluczowe liczby

Phil Konieczny na początku swojego nagrania jak zwykle dzieli się aktualnymi danymi z rynku krypto. Kapitalizacja całego rynku kryptowalut wynosi obecnie około 3,27 bln USD, co pokazuje skalę całego sektora, jednak nastroje pozostają słabe. Bitcoin kosztuje około 93 000 USD i notuje wzrost o około 2% w ujęciu 24-godzinnym, natomiast jednocześnie w skali tygodnia traci około 0,2%, co wskazuje na brak wyraźnego trendu.

W top 10 kryptowalut w ujęciu tygodniowym dominuje kolor czerwony, co dodatkowo pogarsza sentyment. Wyjątkiem pozostaje Solana, która zyskuje około 1,3%, oraz Tron z wynikiem około 3,3%, jednak reszta projektów notuje raczej spadki (zwłaszcza XRP – 11%). To pokazuje, że rynek szeroki wciąż znajduje się pod presją.

W ujęciu miesięcznym część projektów zanotowała wzrosty rzędu kilkudziesięciu procent, jednak są to głównie techniczne odbicia po długotrwałych spadkach. Bitcoin w tym okresie radzi sobie relatywnie najlepiej, co ponownie potwierdza jego przewagę długoterminową nad altcoinami. Z tego powodu Konieczny podkreśla, że kapitał instytucjonalny nadal preferuje BTC.

Supercykl czy klasyczna bessa według Phila Koniecznego

Phil Konieczny podkreśla, że rynek wciąż nie rozstrzygnął kluczowego sporu, czyli czy jesteśmy przed supercyklem, czy wchodzimy w klasyczną bessę. Część inwestorów wierzy, że nadchodzi supercykl, ponieważ ich zdaniem reguły gry całkowicie się zmieniły, a rynek nie działa już jak w poprzednich latach.

Zwolennicy supercyklu wskazują kilka argumentów, które mają potwierdzać tę tezę. Instytucje finansowe kupują Bitcoina, presja podażowa maleje, a nowy szef Fed może obniżyć stopy procentowe nawet do 1%. Dodatkowo mówi się o ponownym uruchomieniu drukarki pieniądza przed wyborami midterm, co historycznie sprzyja aktywom ryzykownym.

Według tych wyliczeń już 5% alokacji kapitału ze złota do Bitcoina mogłoby wywindować jego cenę w okolice 240 000–250 000 USD. Co więcej, od dołka w rejonie 80 000 USD z końca listopada 2025 Bitcoin pozostaje w trendzie wzrostowym. Taki schemat przypomina wcześniejsze cykle, gdzie po korekcie następowała kolejna noga wzrostowa.

Dlaczego Phil Konieczny widzi ogromne ryzyka makroekonomiczne

Z drugiej strony przeciwnicy supercyklu wskazują na klasyczną cykliczność rynku, która wielokrotnie się sprawdzała. Szczyt hossy zwykle pojawia się po około 150 tygodniach wzrostów, a następnie następują spadki i techniczne odbicie. Takie odbicia bardzo często okazują się jedynie dead cat bounce.

Phil Konieczny porównuje obecną sytuację do cyklu z 2021 roku, wskazując na niemal identyczny schemat. Szczyt tamtej hossy przypadł na 10 listopada 2021, a następnie po około 98 dniach rynek odbił z 35 000 USD do 44 000 USD. Dopiero później pojawił się głęboki krach, który został spotęgowany przez upadek FTX.

Dodatkowym zagrożeniem pozostaje odwrócona krzywa rentowności, która od lat 70. charakteryzuje się skutecznością bliską 100%. To oznacza, że ryzyko kryzysu gospodarczego nadal wisi nad rynkami. Nie pomaga również napięta sytuacja geopolityczna, obejmująca między innymi Amerykę Południową i Bliski Wschód.

Phil zwraca także uwagę na rynek złota, które osiągnęło okolice 4 600 USD za uncję. Jego zdaniem NBP podjął dobrą decyzję, kupując wcześniej, jednak on sam nie widzi obecnie atrakcyjnego stosunku ryzyka do potencjalnego zysku. Zamiast tego woli czekać na okazje podobne do tych z 2018 roku, kiedy cena wynosiła 1 200–1 300 USD.

Fatalny sentyment i strategia ochrony kapitału

Phil Konieczny bardzo mocno akcentuje dramatyczny sentyment panujący obecnie na rynku kryptowalut. Zainteresowanie tym rynkiem jest dziś niższe niż na dołku bessy w 2022 roku, kiedy Bitcoin kosztował około 15 000 USD. Co więcej, dane pokazują, że obecne zainteresowanie jest nawet niższe niż wtedy.

Wskaźnik MVRV Z-Score znajduje się na poziomach niższych niż podczas poprzedniej bessy, co sygnalizuje ekstremalnie słabe przekonanie kupujących. Rynek reaguje nerwowo na każdy negatywny impuls, a altcoiny nie mają paliwa do wzrostów. Brak retailu pozostaje największym problemem całego sektora.

Bez powrotu inwestorów indywidualnych altcoiny nie rosną, ponieważ nie ma komu kupować po wyższych cenach. Nawet pozytywne informacje, takie jak rekomendacja Bank of America dotycząca 4% portfela w Bitcoinie czy współpraca Nasdaq z CME, nie wywołują euforii. Rynek takie newsy po prostu ignoruje.

Phil podsumowuje swoją strategię w prosty i pragmatyczny sposób, stawiając na elastyczność i brak przywiązania do jednego scenariusza. Jego podejście można streścić w kilku punktach:

  • część kapitału w Bitcoinie na wypadek supercyklu

  • większość środków w stablecoinach na ewentualne spadki

  • brak agresywnej ekspozycji na altcoiny przy tak złym sentymencie

“Uważam, że mądry inwestor potrafi się w tej sytuacji ustawić tak, by w każdym scenariuszu był zadowolony. Wychodzę połową, połowę zostawiam. Bitcoin jest dosyć dobrym aktywem do tego, by trzymać je długoterminowo. Jak będzie super cykl, fajnie, dalej zarabiam, będzie bessa, mam środki na to, żeby kupić na dołku i będę się cieszył dalszymi wzrostami w nadchodzących latach. Wydaje mi się, że to jest dosyć dobre rozwiązanie. Nie jest idealne, bo nie zarabia maksymalnych pieniędzy, ale pozwala małą łyżeczką cały czas zarabiać. (…) U mnie większość (portfela) to są stablecoiny w tym momencie, to na wypadek zjazdu niżej lub gdybyśmy wrócili do trendu wzrostowego. To za nie właśnie rozgrywałbym różne altcoiny ponownie w trybie krótko i średnioterminowym.”

Czy to oznacza pewną bessę? Nie, ponieważ scenariusz supercyklu nadal pozostaje realny. Czy altseason jest blisko? Według Phila obecnie na to zwyczajnie nie ma paliwa.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.