Późna noc, CZ wrócił do domu po całodniowym spotkaniu, zmęczony i zmęczony, zdejmując płaszcz i rozluźniając krawat, odetchnął głęboko, rozciągając się na kanapie

W tym momencie zadzwonił wideozamówienie, CZ wziął telefon i zobaczył, że dzwoni siostra

Jak zwykle, podniósł telefon, a z słuchawki dobiegł go leniwy głos siostry:

Na dziesiątki mil, ty jesteś moim szczęściem ukrytym w lekkim wietrze