Walrus został stworzony z jednego prostego powodu. Łańcuchy bloków przekazują wartość bardzo dobrze, ale mają problemy z dużymi danymi. Pliki są ciężkie, kosztowne i narażone na uszkodzenia, gdy są przechowywane w nieodpowiedni sposób. Walrus to zmienia, tworząc dezentralizowaną warstwę przechowywania zaprojektowaną dla rzeczywistych danych. Zamiast kopiowania pełnych plików wszędzie, są one kodowane i rozprowadzane na wielu niezależnych węzłach, dzięki czemu dane można odtworzyć nawet wtedy, gdy część z nich się utraci.
Przyciąga mnie Walrus, ponieważ traktuje niepowodzenie jako normalne, a nie wyjątkowe. Węzły mogą być nieaktywne, a system nadal działa. Wykorzystują Sui do koordynacji zasad i weryfikacji, podczas gdy sieć przechowywania skupia się na efektywnym przechowywaniu danych.
Cel jest jasny. Ochrona pamięci bez centralnego sterowania. Jeśli dane przetrwają, to przetrwają również aplikacje. Oto czego naprawdę chce Walrus.


