Widzę Walrus jako bardzo szczery odpowiedź na rzeczywisty problem. Internet nie został zaprojektowany w taki sposób, aby bezpiecznie przechowywać ważne dane przez całe życie. Pliki znikają, gdy zmieniają się platformy, konta są zamykane lub systemy zawierają. Walrus istnieje dlatego, że taka utrata nie powinna być normalna.
Pomysł jest prosty. Zamiast przechowywać pełne pliki w jednym miejscu, Walrus dzieli dane na kawałki i rozprowadza je po wielu niezależnych węzłach przechowywania. Nawet jeśli duża część sieci wyjdzie z działania, dane nadal można odzyskać. Nie zakładają doskonałości. Projektują system z myślą o awarii.
To, co sprawia, że to działa, to sposób, w jaki Walrus koordynuje wszystko poprzez Sui. Sui śledzi opłaty za przechowywanie, czas trwania oraz dowód, że dane są nadal dostępne. Walrus zajmuje się danymi. Sui utrzymuje zasady i pamięć.
Interesuje mnie to, ponieważ zamienia przechowywanie danych w coś potwierdzalnego. Nie musisz tylko ufać, że Twoje dane istnieją. Sieć może to udowodnić. Budują przechowywanie, które wydaje się bardziej jak infrastruktura, a nie jak obietnica.



