



1 BNB i marzenie
Zacząło się od 1 BNB.
Brak informacji wewnętrznych. Brak VC. Brak kontaktów.
Tylko wykres, intuicja i marzenie większe niż moje saldo.
Wpadłem wcześnie — około 100k kapitalizacji rynkowej.
Wykres był spokojny. Objętość była niska.
Wszyscy inni śpieli.
Nie byłem bogaty.
Nie byłem „mądrym pieniędzem.”
Po prostu byłem wcześniejszy.
Wtedy się stało.
Sączki się obudziły.
Zielony po zielonym.
Telegram zaczął wibrować.
Timeline na Twitterze były pełne rakiet 🚀
Powiedziałem sobie: „Nie bądź emocjonalny. Przytrzymaj się planu.”
Ale gdy cena zaczęła się wzmacniać… logika opuściła czat.
Obserwowałem, jak moje 1 BNB zamienia się w liczby, które wcześniej tylko sobie wyobrażałem.
Wtedy też mnie dopadł FOMO — nie żeby kupować, ale żeby dłużej trzymać.
„A co jeśli to jest ten jedyny?”
„A co jeśli sprzedam za wcześnie?”
„A co jeśli to wzrośnie 10x więcej?”
Szczęście dało mi wejście.
FOMO przetestowało moją dyscyplinę.
Ten handel nauczył mnie jednej rzeczy:
Wczesne wejście to szczęście.
Wyjście we właściwy sposób to umiejętność.
Nie kupiłem tylko tokena.
Kupiłem wiarę.
Kupiłem ryzyko.
Kupiłem marzenie, że jeden handel może zmienić wszystko.
Czasami tak się dzieje.
Czasami cię uczy.
Tak czy inaczej —
Zawsze zaczyna się od 1 BNB i marzenia..
