@Walrus 🦭/acc Co robi Protokół Walrus interesującym z punktu widzenia tradera, to nie argumenty dotyczące prywatności ani narracja o przechowywaniu danych, które powtarza się bez przerwy, ale cichy sposób, w jaki jego projekt zmienia zapotrzebowanie na poziomie podstawowym. Ugruntowując się na Sui i wykorzystując kodowanie z usunięciem, Walrus przekształca dostępność danych w coś bliższego jednostki ekonomicznej niż spekulacyjnej obietnicy. To ważne, ponieważ zapotrzebowanie na przechowywanie nie zachowuje się jak stopy zysku w DeFi czy moda na NFT; rośnie nierównomiernie, rośnie gwałtownie w okresach rzeczywistego użytkowania i często opóźnia się względem ceny, aż nagle nie opóźnia się już. Gdy obserwujesz WAL na łańcuchu, historia nie dotyczy tylko objętości czy portfeli, ale tego, jak zobowiązania do przechowywania kształtują zachowanie w czasie, delikatnie zmniejszając płynność, podczas gdy użytkowanie powoli rośnie. Traderszy często nie oceniają, jak zmienia się psychologia dzięki przechowywaniu odpornemu na cenzurę: budowniczowie podejmują decyzje wcześniej, firmy działają wolniej, ale trwają dłużej, co powoduje rozbieżność między krótkoterminową niecierpliwością na wykresach a długoterminowym przyciąganiem tokena. W takich rynkach cena często wygląda „martwo”, tuż przed tym, gdy już nie wygląda martwo, ponieważ sygnał nie leży tylko w świecach, ale w częstotliwości zapisywania, odnawiania i wykorzystywania danych. Walrus nie próbuje zdobyć uwagi; próbuje stać się nudną infrastrukturą, a ironią jest to, że właśnie coś takiego z czasem zmusza rynki do ponownego przeliczenia rzeczywistości, niezależnie od tego, czy są na to gotowe.


WAL
0.1596
+2.04%