Coraz szersze użycie narzędzi AI do tworzenia treści deepfake budzi nowe obawy dotyczące bezpieczeństwa publicznego.

Rozwój tej technologii i jej powszechna dostępność rodzą także pytania o wiarygodność systemów weryfikacji wizualnej tożsamości stosowanych przez giełdy scentralizowane.

Rządy podejmują działania, aby ograniczyć deepfake

Oszukańcze filmy szybko rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych, nasilając obawy przed nową falą dezinformacji i fałszywymi treściami. Coraz szersze nadużycia tej technologii osłabiają bezpieczeństwo publiczne i naruszają integralność osobistą.

Skala problemu rośnie. Rządy na świecie wprowadzają przepisy zakazujące użycia deepfake’ów.

W tym tygodniu Malezja i Indonezja jako pierwsze państwa ograniczyły dostęp do Grok, czyli chatbota AI stworzonego przez xAI Elona Muska. Władze poinformowały, że decyzja wynika z obaw związanych z wykorzystaniem Grok do generowania treści seksualnych i zdjęć oczerniających inne osoby.

Prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta podjął podobne działania. W środę potwierdził wszczęcie śledztwa w sprawie wielu zgłoszeń dotyczących nielegalnie wygenerowanych zdjęć seksualnych prawdziwych osób:

„Ten materiał, pokazujący kobiety i dzieci w nagości i sytuacjach seksualnych, służył do nękania osób w Internecie. Wzywam xAI do natychmiastowych działań, by temu zapobiec.”

Nowsze narzędzia deepfake, w przeciwieństwie do wcześniejszych, reagują dynamicznie na polecenia. Wiarygodnie odwzorowują ruchy twarzy i zsynchronizowaną mowę.

Przez to proste testy, takie jak mruganie, uśmiech czy ruchy głową, mogą już nie potwierdzać tożsamości użytkownika.

Ten postęp bezpośrednio wpływa na kryptowalutowe giełdy scentralizowane, które polegają na weryfikacji obrazu w procesie rejestracji.

Scentralizowane giełdy pod presją

Skutki finansowe oszustw deepfake nie są już tylko teorią.

Branżowi komentatorzy i badacze technologii ostrzegają: obrazy i filmy AI coraz częściej pojawiają się np. w zgłoszeniach ubezpieczeniowych czy sporach prawnych.

Platformy kryptowalutowe działają globalnie i często polegają na automatycznej rejestracji. Stają się przez to atrakcyjnym celem, jeśli zabezpieczenia nie rozwijają się równie szybko jak technologia.

Wraz z łatwiejszym dostępem do treści AI, zaufanie wyłącznie na podstawie weryfikacji wizualnej może już nie wystarczyć.

Platformy kryptowalutowe muszą szybko się dostosować. W innym razie technologia przewyższy środki bezpieczeństwa użytkowników oraz systemów.

Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.