Walrus i ciche niezawodność
Często myślę, że najlepsza infrastruktura to taka, której nikt nie zauważa, a Walrus idealnie pasuje do tego pomysłu. Gdy Walrus działa, nic nie wydaje się wyjątkowe, i to właśnie jest cel. Dane są dostępne, gdy są potrzebne, a nikt nie musi zastanawiać się, gdzie się znajdują czy kto za nie odpowiada. Walrus wydaje się zaprojektowany dla twórców, którzy nie chcą, by przechowywanie danych było codziennym obowiązkiem, ale jednocześnie nie chcą ufać jednemu miejscu w przypadku ważnych rzeczy.
To, co najbardziej wyróżnia Walrus, to sposób, w jaki traktuje niezawodność jako normalne zachowanie, a nie jako funkcję awaryjną. Przy pomocy rozproszenia danych i odpowiedzialności w sieci Walrus unika dramatycznych awarii. Zmiany mogą się odbywać bez tego, by wszystko się zawaliło. Z czasem właśnie taka spokojna, cicha niezawodność czyni możliwe poważne systemy.


