Jestem traderem kryptowalut.
Nie nauczyłem się tego rynku z zrzutów ekranu ani hype'u.
Nauczyłem się z prawdziwymi pieniędzmi, prawdziwym strachem i prawdziwą dyscypliną.
To są moje zasady — zdobyte, a nie skopiowane:
Kapitał jest na pierwszym miejscu.
Przetrwanie jest celem. Zyski są na drugim miejscu.
Jeśli nie ma analizy, nie ma transakcji.
Hazard to nie handel — a ja nie hazarduję.
Każda transakcja jest zaplanowana przed wejściem.
Wejście. Cele. Wyjście. Brak planu, brak pozycji.
Małe straty są częścią biznesu.
Szanuję je i idę dalej.
Emocje są znakiem ostrzegawczym.
Jeśli je czuję, wycofuję się.
Ryzyko musi pasować do mojego umysłu, a nie do mojego ego.
Stres oznacza, że rozmiar pozycji był błędny.
Cierpliwość płaci więcej niż prognozy.
Czekam na moje ustawienie — nie hałas.
Nie gonię za pompami.
Jeśli to przegapiłem, to przegapiłem. Inne ustawienie przyjdzie.
Straty to lekcje.
Studiuję je. Ostre mnie.
Spójność to wszystko.
Nie jedna szczęśliwa transakcja — ale zdyscyplinowane decyzje każdego dnia.
Widziałem, jak rynki byka ekscytują, a rynki niedźwiedzia przerażają.
Tylko dyscyplina przetrwa oba.
Nie jestem tu dla szybkich wygranych.
Jestem tu dla długiej gry. 📈🔥