Jeśli dane nie będą już cicho leżeć w urządzeniach przechowywania, ale będą mogły "przepływać" samodzielnie, być handlowane i tworzyć nową wartość – historia zdecentralizowanego przechowywania może się rozpocząć od nowa.
To brzmi jak scena z science fiction? Ale Walrus Protocol już to przekształca w rzeczywistość. W odróżnieniu od tradycyjnych rozwiązań, takich jak Filecoin czy Arweave, skupiających się wyłącznie na "przechowywaniu", Walrus wykorzystuje blockchain Sui, aby nadać danym funkcjonalność programowalną. Przesłanie pliku sprawia, że staje się on żywym obiektem na łańcuchu. Kontrakty inteligentne mogą go wywoływać, dostęp można dynamicznie ustalać, a sam może uczestniczyć w automatycznych procesach, działając samodzielnie. Wyobraźcie sobie, co to oznacza dla danych do treningu sztucznej inteligencji wymagających ciągłych aktualizacji, dynamicznych NFT rosnących w czasie lub ciągle zmieniających się strumieni informacji z urządzeń IoT. Przechowywanie już nie jest końcem, ale początkiem przekazywania wartości.
Oczywiście, wszystko to opiera się na solidnej podstawie. Mechanizm kodowania RedStuff zapewnia wysoką niezawodność i samonaprawę przy bardzo niskiej redundancji. Innymi słowy, znajduje on równowagę między kosztami a bezpieczeństwem – punkt, który od lat wywołuje dyskusje w branży. Obecnie na tej sieci działa ponad 800 TB aktywnych danych, a ponad 120 aplikacji, od dostawców danych takich jak Chainbase po popularne projekty NFT jak Pudgy Penguins, wybrało dołączenie do niej.
Wraz z falą rozwoju sztucznej inteligencji i DePIN (decentralizowane fizyczne infrastruktury), zapotrzebowanie na dane staje się coraz bardziej złożone i dynamiczne. Token WAL Walrus, jako centrum zarządzania siecią, płatności i motywacji, rozwija się wraz z czasem. Może to sugerować, że przyszłe kluczowe infrastruktury nie będą już statycznymi magazynami, ale żywy, programowalny sieciowy system wymiany dla gospodarki opartej na danych.


