Blokady utrzymują rytmy, opóźnienia pozostają niskie, a finalność jest osiągana w czasie. Wykresy wyglądają normalnie. Przepływ raportowania jest gotowy do eksportu. Mimo to biuro zatrzymuje wypuszczenie.
W Fundacji $DUSK ten zatrzymanie często zaczyna się od prostej kwestii dotyczącej zakresu poświadczeń: która kategoria została zatwierdzona, pod jaką wersją zasad, a jakie to ma skutki w zakresie ujawnienia? Nie dlatego, że system zawiodł, ale dlatego, że audytowalne dane muszą odpowiedzieć na właściwe pytanie – w sposób, który będzie akceptowany przez przeglądarkę, w rzeczywistym oknie czasowym, które ma znaczenie.
Pierwszą kolejną kwestią nie jest „czy zaksięgowano?”. Jest to: „Pod jaką wersją zasad zatwierdzono tę transakcję, a czy ujawnienie zgadza się z zatwierdzeniem z poprzedniego miesiąca?”. Nagle nie debugujesz oprogramowania – mapujesz zgodność. Wiele systemów robi ciche założenie, które później powoduje problemy: tożsamości nie starzeją się elegancko. Adresy pozostają, ale role i uprawnienia się zmieniają – wyłączki wygasają, obowiązki ulegają zmianie – a adres nadal działa długo po tym, gdy powinien już być nieużywany. To nie jest przypadek krawędziowy; to sposób, w jaki większość list w sposób cichy zawodzi.
Zmierzch nie polega na pamięci. Zamiast tego, w czasie wykonywania system zadaje precyzyjne pytanie: czy ta transakcja spełnia zasadę w tym momencie? Poświadczenia albo przechodzą, albo nie. Nic z przeszłości nie przechodzi dalej.
Blokowanie oparte na adresie zapomina cicho. Weryfikacja w czasie wykonywania nigdy nie zapomina. @Dusk #dusk
