WAL to nie „tokenomika magazynowania” — to dzierżawa czasu dla danych, które nie mogą zostać skradzione

Walrus przekształca dane w pierwotny element łańcucha: nie „przesyłasz pliku”, tylko tworzysz obiekt blob na Sui i kupujesz zasób magazynowania, który można własnić, dzielić nawet handlować. Ta architektura ma znaczenie, ponieważ umożliwia programowalną trwałość: odnowienie może być automatyzowane w języku Move, a żywotność może być nieograniczona dzięki okresowym uzupełnieniom (aktualnie maksymalnie 2 lata na każde przedłużenie).

Wewnętrznie Walrus stawia na matematykę, a nie na kopiowanie. Kodowane z wykorzystaniem kodu wyładowania „kawałki” utrzymują narzut w okolicach ~4–5×, a mimo to odtworzenie działa nawet wtedy, gdy ~2/3 kawałków zniknie. Kod 2D Red Stuff dodaje cechę samołatwienia: utracone fragmenty mogą zostać naprawione za pomocą przepustowości proporcjonalnej do faktycznie utraconego — dokładnie to, czego potrzebujesz w sieci z wysokim obrotem i złośliwym środowiskiem.

Czym jest więc WAL? Zabezpieczenie + paliwo. Delegowane staking wybiera komitet epoki; płatności określają „jak długo” Twój blob musi być dostępny do pobrania. WAL to rynek dostępności — nie hula — i dlatego Walrus wydaje się mniej jak magazynowanie Web3, a bardziej jak dezentralizowana SLA, którą możesz własnie posiadać.

@Walrus 🦭/acc $WAL #walrus

WALSui
WAL
0.161
+2.41%