Gdy zapisuję pliki w IPFS i Arweave, naprawdę nie brakuje mi cierpienia. IPFS jest tak wolny, że zaczyna się wątpić w sens życia; Arweave może zapewnić trwałość, ale płacenie za każdy raz jest bolesne. Dopiero ostatnio poznałem Walrus i naprawdę zrozumiałem, co znaczy "wreszcie to się zgadza".
Jego natywna obsługa blob na Sui sprawiła, że przesyłanie dużych plików całkowicie się zmieniło. Wczoraj spróbowałem przesłać model o rozmiarze 1 GB – w mgnieniu oka był już tam. Co więcej, pobieranie jest niesamowicie płynne – specjalnie testowałem kilkukrotnie z różnych węzłów, i zawsze działało jakby smarowane. Koszty są tak niskie, że zaczynam rozważać, czy nie powinienem przechowywać więcej danych.
Token $WAL został świetnie zaprojektowany. Nie jest to niczym zbędnym, tylko głęboko wpleciony w działanie całej sieci: opłaty za sieć są rozliczane w nim, staking przynosi zyski z opłat za przechowywanie, a węzły muszą zabezpieczyć się, by móc świadczyć usługi. To genialne, bo łączy interesy wszystkich uczestników: im więcej użytkowników, tym stabilniejsza sieć, a tym większe zyski dla posiadaczy tokenów. Teraz mam kilka $WAL i czuję, jakby pchałem śnieżną kulę, która sama się coraz bardziej powiększa.
Przeprowadziłem już kilka materiałów wysokiej jakości NFT oraz kilka prywatnych kopii zapasowych – używanie jest naprawdę wygodne. Kolejny raz, gdy pojawi się potrzeba przechowywania dużych plików, pierwszą myślą będzie Walrus, a nie wahanie się między rozwiązaniem centralizowanym a innymi rozwiązaniami dezentralizowanymi.
W końcu, ten projekt o numerze @Walrus 🦭/acc pokazał mi, jak dezentralne przechowywanie danych powinno wyglądać. Bardzo mi się to podoba. #walrus $WAL



